basen

W wodzie Miłosz radzi sobie coraz lepiej. To co pokazał na ostatnich zajęciach wprawiło mnie w osłupienie. Miłosz potrafi… unosić się na wodzie leżąc na plecach! Widząc z jaką naturalnością to robi nie bałam się o niego.  Ale to nie wszystko. Mój prawdziwy podziw i zachwyt wzbudziła kontrola oddechu jaką ma podczas nurkowania. Dokładnie wie co robi i na co może sobie pozwolić czyli na jak długo się zanurzyć i kiedy trzeba już zaczerpnąć powietrza. A jeśli komuś wydaje się to proste to zapraszam na basen.

  
  

mikropolaryzacja

Wczoraj zakończyliśmy drugi cykl mikropolaryzacji. Dla przypomnienia, terapię polegającą na  przezczaszkowej stymulacji mózgu za pomocą prądu stałego rozpoczęliśmy we wrześniu ubiegłego roku. Jeden cykl trwa 10 dni. Mikropolaryzacja nie jest nową metodą jednak trzeba pamiętać, że wciąż jest w fazie badań. Takie stymulowanie mózgu ma na celu wspomaganie rehabilitacji podstawowej, w naszym przypadku ruchowej i pedagogicznej.

26. finał WOŚP

Chyba nie ma osoby, która by nie słyszała o dzisiejszym 26. finale WOŚP. Do puszki dorzuciliśmy się również my sami poprzez uczestnictwo w VII Gliwickim Biegu Orkiestrowym. To pierwszy bieg dla Miłosza w tym roku. Dystans 2 kilometrów był dla niego bardzo wyczerpujący. Na mecie otrzymał zasłużony medal.

  
  

1%

Dzięki przekazywanym każdego roku odpisom 1% z podatku  możemy walczyć o samodzielność naszego syna Miłosza. W ciągu pięciu lat  dzięki Waszemu wsparciu pomogliśmy mu stawiać pierwsze kroki , pokonywać schody i zdobywać górskie szczyty .  Te wydarzenia były niesłychanie ważne i wyjątkowe , oczekiwane, bo wiązały się z nimi wielkie nadzieje, lęki i marzenia o przyszłość Miłosza. Dzisiaj z radością patrzę  jak dobrze sobie dobrze radzi na rowerze  i hulajnodze , nurkuje , występuje w przedstawieniach na deskach teatru  oraz bierze udział w biegach 🏃 i zdobywa medale . To jednak nie koniec. W tym roku mobilizujemy wszystkie siły  na dalszą walkę z MPD (mózgowe porażenie dziecięce) i dyzartrią (zaburzenie mowy ). Przed nami trudne momenty, a jednak wierzymy, że znajdziemy siłę, by przez nie przejść . Wspierając jego leczenie, rehabilitację oraz wielokierunkową terapię razem możemy pomóc Miłoszowi w jego dalszym rozwoju 

Pamiętaj, Twój jeden procent ma dużą moc  

 Aby przekazać 1% swojego podatku na rzecz Miłosza Pałaszewskiego, w odpowiednich rubrykach zeznania podatkowego PIT wpisz numer:

 KRS: 0000186434
 cel szczegółowy: Pałaszewski Miłosz 282/P

 Możesz także pobrać program do rozliczenia PIT, w którym rubryka ta zostanie wypełniona automatycznie: http://bit.ly/2Da3IQV

Serdeczna paczka

Święta to czas kiedy obdarowujemy się różnymi upominkami i prezentami. Ten wyjątkowy i szczególny otrzymaliśmy w Wigilię w formie „Serdecznej paczki”, na którą złożyło się kilkoro sąsiadów z okolicznych bloków oraz uczniowie szkoły podstawowej nr 11 w Piekarach Śląskich. To że paczka dotarła właśnie do nas zawdzięczamy koordynatorom akcji Monice i Łukaszowi, którym bardzo dziękujemy za zaangażowanie i pamięć. Wiemy także, że część osób która nie zdążyła nic wrzucić do paczki dla Miłosza wsparła go poprzez wpłatę na subkonto fundacji.

Niezwykły gest, szczery uśmiech, dobre słowo, a także wsparcie i pomoc finansowa dla Miłosza, a Ja w takich momentach czuję i wiem, że ktoś go zauważył, że nie jest komuś obojętny, czeka na jego sukcesy. Dziękuję wszystkim Aniołom, za to że pomagają, wtedy gdy bezinteresowna pomoc jest niezbędna.

urodziny

Boże Narodzenie to dla wszystkich czas szczególny. To czas radości, rodzinnych spotkań, refleksji, ciepła, życzliwości no i oczywiście prezentów. Dla nas tym bardziej szczególny, bo w tym dniu świętujemy urodziny naszego syna. Już 5 lat Miłosz wypełnia sobą każdy kąt domu i nasze serca. To także 5 lat heroicznej walki o jego samodzielność. Kochany synu życzymy Ci siły, którą tak dobrze znasz, a która tak bardzo przydaje się w życiu. Niech Cię nigdy nie opuszcza, niech wrośnie w Ciebie jak najmocniej. Życzymy Ci zdrowia, szczęścia i więcej czasu na odpoczynek. I pamiętaj: Jesteś dobry, mądry, możesz i potrafisz! Kochany synu dziękujemy Ci, że jesteś.

  
  

szpital

To był długi i męczący dzień. Niedawno wróciliśmy ze szpitala. Miłosz przeszedł dzisiaj planowany zabieg plastyki wędzidełka. Decyzja o konieczności wykonania takiego zabiegu zapadła we wrześniu. Trochę trwało znalezienie odpowiedniego specjalisty i szpitala. Do końca nie było pewne czy zabieg się odbędzie. Wszystko przez katar, który czasami męczy Miłosza. No cóż, taki mamy okres. Ostatecznie udało się. Zabieg odbył się w znieczuleniu ogólnym i trwał nieco ponad godzinę. I chyba nie muszę nikomu mówić, że była to jedna z najdłuższych godzin w moim życiu. Miłosz czuje się dobrze. Jest trochę głodny. Niestety przez najbliższe trzy dni czeka go płynna dieta. Do przedszkola wróci dopiero w poniedziałek. Plastyka wędzidełka podjęzykowego ma zwiększyć zakres ruchów języka co niewątpliwie przełoży się na jakość mowy. Jednak sama plastyka to tylko połowa sukcesu. Druga to odpowiednie ćwiczenia. Zaczynamy już jutro.

  

jak ćwiczymy w domu

Niestety intensywna rehabilitacja jaką ma Miłosz nie jest wystarczająca. Dlatego od początku kontynuujemy terapię w domu. W tym zadaniu obowiązuje podział na część pedagogiczną i fizyczną czyli część mamy i taty. Od pewnego czasu obserwujemy u Miłosza mniejszą chęć do zajęć przy stoliku. Wytrzyma około godziny później myśli już tylko o zabawie. Jednak nie martwi mnie taka sytuacja. Bawiące się dziecko to przecież naturalny widok. Poza tym samodzielna zabawa dziecka to też sukces. Wymaga kreatywności i wyobraźni. Nam przyjdzie jeszcze długo nad tym pracować. Liczę, że w tym temacie pomocny okaże się pobyt Miłosza w przedszkolu. Niezmienny pozostaje jego entuzjazm w ćwiczeniach z tatą. Pomimo długiego czasu trwania (dwa razy w tygodniu po 60 minut) i wysiłku jaki w nie wkłada, czerpie z nich ogromną radość, a pochwała z ust taty to największa nagroda.

piątek

Dzisiaj ponownie spotykamy się z neurologopedą. Piątkowa terapia jest nieco krótsza i trwa tylko 45 minut. Na pewno zauważyliście, że największy nacisk kładziemy właśnie na zajęcia logopedyczne, na które Miłosz uczęszcza 3 razy w tygodniu w łącznym wymiarze 4h/tyg. Tak intensywna terapia przynosi rezultaty. A to właśnie kolejne sukcesy dają nam motywację do dalszej pracy. Czasami się zastanawiam ile jeszcze może znieść Miłosz. Rehabilitacja trwa na okrągło. Oprócz zajęć ze specjalistami, Miłosz ćwiczy również w domu. Trzeba jeszcze pamiętać o tym, że rano chodzi do przedszkola. Pomimo tego wszystkiego z każdych zajęć potrafi czerpać radość i aktywnie w nich uczestniczyć. Nawet jeśli zaczynają się o 8 rano tak jak dzisiaj. A tak właśnie przebiegały:

czwartek

Czwartek to jeden z tych dni kiedy nie jeździmy zbyt wiele. Miłosz ma tylko zajęcia z neurologopedą. To już drugie w tygodniu. Jednak te czwartkowe trwają aż 90 minut (bez żadnej przerwy). Każdą terapię zaczynamy od masażu palców/ręki, buzi oraz ćwiczeń artykulacyjnych. Te ostatnie to nic innego jak pokazywanie miny jaką przedstawia tygrysek na rysunku. Po tej rozgrzewce (najczęściej około 30 minut) przechodzimy do głównej części zajęć. Wciąż pracujemy nad głoską „F” i „W”, jednak aby nie zanudzić Miłosza wprowadzamy przerywniki w postaci innego zadania.