Historia Miłosza - Blog

pierwsze spotkanie

Przy wsparciu męża zobaczyłam pierwszy raz syna. Mój Okruszek jest tak malutki, że trudno to sobie wyobrazić. Ze względu na ogromne emocje chwilę potem tuż obok inkubatora straciłam przytomność. Potrzebuje czasu aby dojść do siebie.

„Jedziemy do Leśniowa pomodlić się za Was. Tulę świątecznie z iskrą nadziei.” K.J.

 „Dzisiaj zapalę świeczkę z Betlejem. Bóg pomoże. Myślę o Tobie.” K.J.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *