Historia Miłosza - Blog

trudne macierzyństwo

Jestem tuż obok na sali, w tle słyszę szum maszyn podtrzymujących i ratujących życie Miłoszka. Oswajam się z byciem mamą. Trudne to moje macierzyństwo.

Dzisiaj przy prawidłowym kontrolnym obrazie radiologicznym płuc i dobrym napędzie oddechowym Miłosza ekstubowano i zastosowano wsparcie nCPAP. Ponieważ pod koniec tej doby życia pojawiły się zaburzenia perfuzji oddechowej, tachykardia oraz hyperglikemia, zintensyfikowano antybiotykoterapię i rozpoczęto wlew katecholamin. Tym samym uzyskano poprawę stanu klinicznego.

To co się dzieje sprawia mi fizyczny ból: serce bije zbyt szybko, oddycham płytko, krew uciska mózg, ściśnięty żołądek podszedł mi do gardła. Pocieram zmarszczone czoło, próbuje się uspokoić i odzyskać jasność myślenia.

„Jesteśmy z Wami i trzymamy kciuki.” W.G.

„Trwajcie w wierze, wczoraj napisałam intencję.” K.J.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *