Historia Miłosza - Blog

powrót do domu

Sama otrzymuje długo wyczekiwany wypis ze szpitala. Z płaczem mąż zabiera mnie do domu. Potrzebuje czasu aby się pozbierać i być dzielną dla syna. To bardzo trudne zadanie. Podejmuje wyzwanie. Potem mimo łez i nieznośnego bólu rozstania biorę się w garść.

„Pamiętaj, że Cię kocham i jestem. Myślę i wierzę.” K.J.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *