Historia Miłosza - Blog

złapać oddech

Nasz chłopczyk od tego dnia zaczyna być żywiony enteralnie, oddycha samodzielnie, początkowo w atmosferze 25-30% tlenu. To też wielki dzień ponieważ zobaczyłam nosek mojego syna dotąd schowany pod maseczką.

Mój powrót do domu okazał się dobrym rozwiązaniem dla mnie, odżyłam. Tego potrzebowałam. Z drugiej strony wciąż zadajemy sobie pytania na które nikt nie potrafi nam udzielić odpowiedzi: Czy Miłosz będzie miał szansę na prawidłowy rozwój? Czy będzie potrafił chodzić, czy będzie mówił? Czy będzie samodzielny? Czy nas widzi i słyszy? Czy mimo wszystko będzie potrzebował naszej opieki już przez cały czas?

„Uśmiecham się do Ciebie, dodając siły i wiary.” K.J.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *