Historia Miłosza - Blog

przegrana walka

Nie wiem ile mogę jeszcze wytrzymać. Przedłużający się pobyt Miłosza w szpitalu jest dla mnie bardzo bolesnym doświadczeniem. Dodatkowo dzisiejsza rozmowa z lekarzem prowadzącym oddala nasze nadzieje na szybki powrót do zdrowia syna. Zaobserwowano ponowne nadmierne narastanie obwodu głowy i wzmożone ciśnienie śródczaszkowe. Operacja nie przyniosła zamierzonych efektów. Czuje się zawiedziona. W badaniach laboratoryjnych mamy do czynienia ze wzrostem parametrów infekcyjnych. Do leczenia włączono intensywną antybiotykoterapię. Miłoszek stara się być dzielny. Walczy.  Jestem niezdolna pojąć, dlaczego czuję się tak nieprzystosowana i zagubiona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *