• Historia Miłosza - Blog

    sobotni spacer

    Przyjaciel, który dba o mnie, podpowiada mi przez telefon swoim ciepłym dobrym głosem, żebym nie zapominała o sobie. Jak to zrobić? Jeśli napiszę teraz, że jest to bardzo trudne, to właśnie tak czuję. Nie wiem kiedy będę mogła zrelaksować się i odpocząć… Teraz to co robię, ta nieustająca walka, codzienne obowiązki, wspólne wyjazdy na rehabilitację, praca z dzieckiem w domu, spacery, a także zabawa i przytulanki z Miłoszem. To wszystko sprawia, że nie potrzebuję czasu dla siebie, ani chwili wytchnienia. Nie teraz. Nie dziś. Może za jakiś odległy czas. Te prawie 10 miesięcy pełnej gotowości i zaangażowania procentują. Ja poczekam. Miłosz nie może. Ale dzisiejszy poranek był inny. Czasami człowiek wychodzi, aby dokądś dojść. A…