Historia Miłosza - Blog,  Terapia

neurologopeda o Miłoszku

Oprócz konsultacji ze specjalistą neurologopedą, o którym pisałam w zeszłym tygodniu, Miłosz uczęszcza na indywidualne zajęcia z neurologopedą w ramach RFPN w Chorzowie. Kilka dni temu poprosiłam o podsumowanie czteromiesięcznej pracy. Oto odpowiedź jaką otrzymałam:

„Miłosz trafił do mnie w połowie wakacji. Coś fantastycznego, pomyślałam, rozmawiając z mamą Miłoszka pierwszy raz przez telefon. Ufff jak dobrze, że wakacyjna aura nie wszystkim daje się we znaki. Wakacje to dla większości rodziców, chwila wytchnienia. Czas, kiedy będą mogli choć na chwilę zwyczajnie ze swoimi pociechami poleniuchować. Dla Miłosza, te ciepłe dni okazały się początkiem jego przygody ze wczesnym wspomaganiem. Codzienną pracą z szeregiem specjalistów i terapeutów. Jako świeżo upieczony neurologopeda, postanowiłam zakasać rękawy i wziąć się do pracy.

Kiedy mamy na biurku rozpoznanie, a przed oczyma naszego małego pacjenta, istotne jest obserwowanie maluszka i nakreślenie diagnozy funkcjonalnej, która jest niezbędna przy wysunięciu wniosków logopedycznych.

W wyniku badań i obserwacji mogłam postawić diagnozę logopedyczną:

  • budowa aparatu artykulacyjnego – nie budzi zastrzeżeń,
  • sprawność motoryczna artykulatorów obniżona w obszarze orofacjalnym,
  • oddycha przez nos, torem piersiowym,
  • brak świadomego dmuchania,
  • w zakresie odruchów ustno-twarzowych, stwierdzono, że odruchowe reakcje oralne są prawidłowe,
  • percepcja wzrokowa – poczucie światła, w trakcie diagnozowania,
  • percepcja słuchowa – bez zastrzeżeń,
  • rozwój mowy biernej – 3 miesiąc życia, odwraca głowę i oczy w reakcji na dźwięk – szuka źródła,
  • rozwój mowy czynnej – 5 miesiąc życia. Głośno się śmieje. Występują początki gaworzenia sylabowego (spółgłoski wargowe i językowe „ebe”, „ede”. Popiskiwanie, „marudzenie”, płacz kiedy się gniewa,
  • jedzenie: konieczna nauka gryzienia i żucia za pomocą jabłuszka podawanego przez gazę, Miłosz jest na etapie wprowadzania pokarmów stałych, rozdrobnionych widelcem, podawanych łyżeczką,
  • picie: konieczne wprowadzenie kubeczka logopedycznego Medela.

Udało się! Wiele założeń udało nam się osiągnąć:

  • normalizacja napięcia mięśniowego, dzięki intensywnym, codziennym masażykom logopedycznym,
  • jedzenie-chrupki, owoce podawane przez gazę, pokarmy stałe,
  • picie z kubeczka,
  • mowa czynna (około 9 miesiąc życia): bogate gaworzenie w reakcji na naśladowanie dorosłego „dadada”, „bababa”, pojawia się słowo „mama”, adekwatnie w danych sytuacjach,
  • mowa bierna (około 9 miesiąc życia): reaguje na swoje imię, rozumie „nie”, „papa”, wskazuje wzrokiem, nierzadko paluszkiem kilka nazywanych przedmiotów,
  • świadome dmuchanie,
  • reakcja na odgłosy zwierząt,
  • rozszerzenie pola uwagi.

W dalszej pracy z Miłoszkiem planuje kontynuację planu terapii:

  • usprawnianie oddechu w różnych pozycjach,
  • kontynuacja prawidłowego przyjmowania pokarmów i płynów,
  • usprawnianie narządów artykulacyjnych,
  • stymulacja rozwoju mowy i komunikacji – nawiązywanie kontaktu,
  • elementy terapii taktylnej, rozwijanie percepcji wielozmysłowej,
  • usprawnianie percepcji słuchowej, motoryki dużej i małej.

Miłosz zrobił fantastyczne postępy. Z pewnością jest to zasługa wytrwałych rodziców, którzy cudownie pracują z Miloszkiem w domu. Każdego dnia jest masaż logopedyczny, ćwiczenia dźwiękowo-onomatopeiczne, czytanie, śpiewanie. To wspaniale jest móc współuczestniczyć w zdobywaniu nowych umiejętności, poznawaniu i doświadczaniu świata. Miłoszek jest wielką radością, a jego postępy ogromnym sukcesem.”

2 komentarze

  • Mama Aniołka

    Wspaniale jest czytać o ogromnych postępach Miłoszka. Ciężka praca przynosi zamierzone efekty. A to wszystko dzięki zaangażowaniu i systematyczności fantastycznych rodziców. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów. Tak trzymaj Maluszku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *