• Historia Miłosza - Blog

    podsumowanie

    Koniec roku zawsze skłania do jego podsumowania. Dla mnie mijający rok był wyjątkowo trudny. Długi pobyt syna w 2 szpitalach (Miłosz łącznie spędził w nich 132 dni, na 4 różnych oddziałach), 3 trudne operacje, 4 razy był poddany ogólnemu znieczuleniu, 5 razy przeszedł transfuzję krwi. Rehabilitację mogliśmy rozpocząć dopiero od połowy czerwca i do dnia dzisiejszego Miłosz uczestniczył w 190 zajęciach (NDT-Bobath – 109, Vojta – 23, terapia wzroku – 30, muzykoterapia – 4, dogoterapia – 6, neurologopeda – 18). W tym czasie byłam z nim również na 53 wizytach u lekarzy specjalistów (neonatolog, pediatra, neurolog, ortopeda, gastroenerolog, okulista, neurologopeda, kardiolog, laryngolog, neurochirurg, psycholog, stomatolog). Leczenie i rehabilitacja kosztowało nas…

  • Historia Miłosza - Blog

    świąteczny prezent od Miłoszka

    Dzisiaj Miłoszek podarował mi prezent o jakim nawet nie śniłam. Ale po kolei. Zaczęło się wczesnym popołudniem, kiedy to po świątecznym obiedzie postanowiłam położyć się z Miłoszkiem na małą drzemkę. Ale mój syn miał inne plany. Cały czas się wiercił, aż ostatecznie z pozycji na pleckach przeszedł do pozycji bocznej, prawą nóżkę podciągnął pod brzuszek, mocno podparł się na rękach i… pierwszy raz usiadł całkowicie sam, bez mojej pomocy! Wiem, że nie był to przypadek, ponieważ później zrobił to kolejny raz, i kolejny! Zdaję sobie sprawę, że do tego sukcesu przyczyniło się wiele osób. Począwszy od fizjoterapeutów, rehabilitantów i lekarzy specjalistów, a skończywszy na darczyńcach, których wpłaty na subkonto pozwalają na finansowanie…

  • Historia Miłosza - Blog

    roczek Miłoszka

                  Dzisiaj wraz ze zdmuchnięciem świeczki na urodzinowym torcie Miłosz przestał być niemowlakiem i wkroczył w wiek wczesnego dzieciństwa. Składając życzenia swojemu rocznemu synowi powiedziałam szczerze i głośno: jestem z Ciebie dumna! I choć to jego urodziny to trochę czułam, że jest to również moje święto. Jestem dumną i szczęśliwą mamą.

  • Historia Miłosza - Blog

    już rok jestem mamą

    Moja podróż trwa już rok. Sama dziwię się, że to już rok minął jak Miłosz jest z nami. W ostatnim czasie stale do tego tematu wracam. Faktem jest, że nie jestem typowym turystą. Podążam trudną wyboistą drogą szukając wystarczająco dobrego miejsca. Nie po to aby odnaleźć siebie, ale po to aby odnaleźć miejsce żeby Miłosz mógł normalnie funkcjonować na tej planecie. Kilka miesięcy wstecz chciałam wiedzieć co nas czeka za pół roku. Teraz już wiem, widzę jakie ogromne postępy poczynił, a z drugiej strony jakie ma deficyty i znów próbuje ogarnąć w mojej głowie to co będzie potem. Mam nadzieję, że nadchodzący rok zamiast ciągłego stresu, obawy i niepewności o samodzielność syna, da nam odpowiedzi na…

  • Historia Miłosza - Blog

    wesołych świąt

         Przygotowania do wykonania pierwszej wyjątkowej kartki na święta Bożego Narodzenia są już za nami. Końcowy efekt jak dla mnie jest zdumiewający. Cała rodzina została zaangażowana do tego projektu. Na kartce są odciski palców: moich, taty i oczywiście Miłoszka. Unikatowe i jedyne w swoim rodzaju, magiczne reniferki mojej rodziny oczekują na upragnione święta. Jakie one będą? Szczęśliwe. Będziemy się cieszyć sobą. Życzę sobie wytrwałości w dążeniu do upragnionego celu. Nadchodząca Wigilia to nie tylko okres radości, ale również zadumy nad tym, co minęło i nad tym, co nas czeka. 

  • Historia Miłosza - Blog

    mały pomocnik

       Wspólne przygotowywanie posiłku z dzieckiem pozwala kształtować prawidłowe nawyki nie tylko żywieniowe, bo jak wiadomo „czym skorupka za młodu nasiąknie”… Niewinnie wyglądająca zabawa jest okazją do ćwiczeń na poprawę motoryki małej. Nie muszę chyba dodawać, że niedzielne kluski były wyjątkowo smaczne. Kiedy tylko Miłoszek będzie miał na tyle siły aby udźwignąć tłuczek do mięsa, mamy w planach przygotowanie kotletów schabowych. Moje przeczucie podpowiada mi, że będzie mu się to baaardzo podobało.

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    witamin moc

         Czy ktoś z rodziców próbował brokułów ze słoiczka? Jak smakują?  Chyba w niczym nie przypominają tych świeżo ugotowanych, nie mówiąc już o wyglądzie. Dlatego też u Miłosza intensywnie (i z głową) wprowadzamy warzywa i owoce podawane w kawałku (gotowane, surowe, a nawet pieczone). Ugotowana marchew jest smaczna, brokuł w rączce dostarcza nowych wrażeń dotykowych oraz walorów smakowych, a świeże lub pieczone jabłko to dwa różne stopnie trudności gryzienia. Moje oczy cieszy widok, że syn chce próbować, poznawać i zjadać ze smakiem warzywa i owoce, które przecież są źródłem wielu cennych witamin. Grudki zaczęłam wprowadzać stopniowo. Najpierw gotowane warzywa rozdrabniałam widelcem i dodawałam do dania w słoiczku. Małe kawałki świeżych…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    wielka stopa w małej buzi

    Na ostatnich kilku terapiach NDT-Bobath, fizjoterapeutka Miłosza większą uwagę poświęciła mobilizacji jego miednicy. Mamy pierwsze efekty! Miłosz potrafi już całkowicie samodzielnie złapać za stopę, przyciągnąć ją do buzi i gryźć swoje paluszki. Wcześniej ta sztuka udawała się tylko z pomocą innej osoby. Rodzicom zdrowych dzieci taka umiejętność może wydawać się błahostką. Nic bardziej błędnego. To właśnie od mobilizacji miednicy zależy czy nasze dzieci będą odpowiednio siedzieć, raczkować czy też wstawać i chodzić. Zabawa dziecka swoimi stópkami i wkładanie je do buzi jest naturalnym ćwiczeniem na mobilizację miednicy.

  • Konsultacja

    tyflopedagog o Miłoszku

    Rehabilitacja wzroku Miłoszka trwa od lipca. Kilka dni temu poprosiłam o podsumowanie pięciomiesięcznej pracy. W odpowiedzi tyflopedagog napisał: „Funkcjonalna diagnoza widzenia:  Reakcja źrenic prawidłowa, lokalizuje, fiksuje, śledzi i przenosi spojrzenie na bodziec prezentowany w naturalnych warunkach oświetleniowych w centralnej części pola widzenia. Występuje zez zbieżny o zmiennym kącie. Wykazuje zainteresowanie obrazem płaskim. Wydaje się nie identyfikować obiektów przedstawionych na obrazkach, jednak wodzi po konturze oraz szczegółach wewnętrznych obrazka. Nie wykazuje zapotrzebowania na wzmocnione oświetlenie, jednak wprowadzenie dodatkowego, punktowego oświetlenia wzmaga motywację i zainteresowanie dziecka. Wodzi po twarzy osoby pochylonej nad nim, utrzymuje kontakt wzrokowy. Odpowiada uśmiechem na uśmiech, reaguje na zmianę mimiki, jednak nie naśladuje ekspresji twarzy dorosłego podczas interakcji z nim.…