Miesięczne archiwum: Luty 2014

trudne decyzje Miłosza

IMG_4380-001-300x229nowy  IMG_4383-001

Ubieranie dziecka staje się dla niego przygodą kiedy może sam zdecydować czy wybiera spodnie, a może rajstopy? Zadaję synowi pytanie: wolisz bajkę o ulubionej żabce czy może tym razem poczytamy o króliczku? Którą łyżeczką chcesz zjeść pyszną kaszkę: żółtą czy niebieską? Okazuje się, że potrzeba decydowania ma ogromny wpływ na życie każdego z nas. Jestem mamą, a moja zgoda na dziecięce wybory Miłosza to nic innego jak stworzenie mu optymalnych warunków dla jego rozwoju, to kreowanie przestrzeni różnorakich możliwości, gdzie skutecznie skonfrontuje i przede wszystkim doświadczy skutki swoich działań. To czy będzie szczęśliwy z dokonanego wyboru przekona się o tym sam. Ważne, że ma taką możliwość. Każdego dnia korzystamy z okazji, w której zdecydowanie otwarcie mówię TAK dziecięcym wyborom mojego syna.

tupot małych stóp

Marzeniem każdego rodzica jest zobaczyć jak jego dziecko stawia pierwsze kroki. Nie różnię się pod tym względem od innych mam. Jednak w naszym przypadku nikt nie wiedział czy to realne marzenie czy też pobożne życzenie, które nigdy się nie spełni. Od kiedy stosujemy w domu pionizator (a więc od 10 stycznia) syn bardzo polubił pozycje pionowe, a po wyciągnięciu z niego, widoczna jest chęć kontynuacji pozycji pionowej. Dlatego od jakiego czasu stawiamy syna na podłodze i … Miłoszek sobie idzie! Trochę nieśmiale, trochę nieporadnie, jednak z każdym dniem coraz lepiej, a tupot małych stóp rozlega się w naszym domu niczym najpiękniejsza muzyka. Tup-tup, tup-tup, tup-tup…

beczka śmiechu

IMG_4450  IMG_4452  IMG_4468  IMG_4460

Pamiętam z dzieciństwa wycieczkę do Wesołego Miasteczka w Chorzowie, a w nim jedną z atrakcji; beczka śmiechu. Okazuje się, że rehabilitacja NDT-Bobath może dostarczyć podobnych doznań jak znana każdemu z nas beczka śmiechu. Wszystko dzięki kształtkom rehabilitacyjnym. Zadowolenie i uśmiech na twarzy syna potwierdzają, że ćwiczenie to należy do jego ulubionych, a w przyszłości na pewno wybierzemy się do prawdziwej beczki śmiechu (o ile jeszcze takie są).

WOŚP i Thera Band

IMG_4488  IMG_4487  IMG_4490  IMG_4491

Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ponownie wsparła mojego syna. Wczoraj, specjalną przesyłką kurierską, dotarła do nas mata gimnastyczna oraz wałek rehabilitacyjny. Dzięki profesjonalnym „narzędziom” do rehabilitacji Thera Band, terapia Miłosza będzie mogła być kontynuowana w warunkach domowych.

szczepionka synagis (5 dawka)

Dzisiaj w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Poradni Patologii Noworodka, Miłosz został zakwalifikowany przez lekarza neonatologa do przyjęcia kolejnej szczepionki Synagis. Piąta dawka była już ostatnią z przysługującej wcześniakom ze specjalnego programu NFZ na lata 2013/2014. Koszt jednej dawki to prawie 5 tys. złotych.

koniec z leżeniem

Zgodnie z zaleceniem fizjoterapeutki, odchodzimy całkowicie od pozycji leżących. W tym celu również ubieranie i rozbieranie syna od ponad tygodnia odbywa się na kolanach rodzica, a nie jak do tej pory na przewijaku. Nigdy bym nie pomyślała, że ubierając dziecko w ten sposób ćwiczymy równowagę, przenoszenie ciężaru ciała oraz rotację, a więc wszystko to, co jest później wykorzystywane przy nauce chodzenia. Z czasem dziecko powinno coraz bardziej aktywnie uczestniczyć w procesie ubierania i rozbierania. I tak też jest w naszym przypadku. Miłosz coraz chętniej sam wkłada rączkę w rękaw, a nóżkę w rajstopy. Balansowanie rodzica w trakcie ubierania wcale nie jest łatwym zadaniem. Jeżeli do tego dodamy małego wiercipiętę, to prawidłowe wykonanie czynności jest naprawdę bardzo trudne.

siad na piętach

IMG_4435  IMG_4442

W minionym tygodniu nauczyliśmy syna siadać na piętach. Sukces jest połowiczny. Miłoszek potrafi utrzymać taką pozycję nawet przez kilka minut jednocześnie bawiąc się, jednak nie potrafi do niej przejść samodzielnie. Będziemy pracować nadal nad samodzielnym siadem, ponieważ Miłosz potrafi z takiego siadu przejść do pozycji na kolanach, a z kolan potrafi przejść do pozycji pionowej.

stomatolog

IMG_4428  IMG_4431

Za nami druga już wizyta w gabinecie stomatologicznym Prodenta. Ze względu na brak części szkliwa w górnych zębach, Miłosz przeszedł zabieg lakierowania zębów. Jest to zabieg profilaktyczny mający na celu ograniczyć ryzyko występowania próchnicy. Dzieje się to na skutek działania na twarde tkanki zęba lakieru zawierającego związki fluoru. Jak powszechnie wiadomo ten związek chemiczny wzmacnia i utwardza strukturę zęba czyniąc go mniej podatnym na kwasy produkowane przez bakterie powodujące próchnice zębów. Jestem zaskoczona zachowaniem syna w gabinecie. Gdy tylko lekarz przystąpił do zabiegu, Miłosz cały czas (około 10 minut) grzecznie leżał z otwartą buzią na kolanach taty; nie płakał, nie krzyczał, nie bał się i nie wyrywał się, a na koniec przybił „piątkę” z lekarzem. Kolejna wizyta zaplanowana jest na maj.

minął rok

IMG_6702  IMG_6692

15 luty 2013 to bardzo ważna data w moim życiu. To właśnie rok temu zabrałam Miłosza do domu, po 54 dniach pobytu w bytomskim szpitalu. Pierwsze ubieranie było nie lada wyzwaniem. Wszystko było za duże. Najmniejszy rozmiar ubranek jaki Miłosz miał w szafie to 50 cm, a syn taką długość ciała osiągnął dopiero za kilka miesięcy.  Kolejny problem: fotelik samochodowy.  Okazuje się, że 2 kilogramowe dziecko jest za małe i w foteliku się po prostu zapada. Dzięki pomocy monitora ruchów oddechowych dziecka  mogłam choć na chwilę ze spokojem zasnąć. Karmienie Miłosza praktycznie co dwie godziny nawet w nocy było prawdziwym wyzwaniem. Dobrze, że mogłam robić to na zmianę z mężem. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że syn będzie z nami tylko dwa tygodnie. Ze względu na retinopatię i narastającą torbiel po krwiaku śródmózgowym, 1 marca Miłosz ponownie był hospitalizowany przez prawie dwa miesiące. Mimo tych trudności, te dwa tygodnie z synem, to jedne z najpiękniejszych dni w moim życiu i zapamiętam je na zawsze. Pierwsza jazda samochodem, pierwsze ubieranie, rozbieranie, pierwsza kąpiel, pierwsza wizyta dziadków… Często wracam myślami do tego okresu.

trening czystości

IMG_4394  IMG_4395

To już dwa tygodnie odkąd Miłosz jest sadzany na nocnik. Wydaje się niewiele, jednak sporo się zmieniło w naszych i jego przyzwyczajeniach. Od początku byłam zdumiona jak syn szybko nauczył się robić kupkę tam gdzie trzeba czyli do nocnika i tylko w łazience. Nie siedzi dłużej niż 5 minut. Tyle wystarczy żeby czynność zakończyła się pełnym sukcesem. Wtedy za każdym razem odwracam syna przodem do nocnika i razem cieszymy się głośno z jego zawartości. Dzięki nocnikowaniu Miłosz poznał też dokładniej swojej ciało i dzisiaj kiedy tylko ściągnę pieluszkę od razu łapie się za swojego siusiaka. Jestem dumna z mojego synka zwłaszcza, że dzisiaj mija siódmy dzień od kiedy Miłosz zrobił kupkę do pieluszki ostatni raz. Mój mały mężczyzna!