Wycieczki

mały cyklista na końcu świata

17 km na rowerze. Łatwa i przyjemna trasa. Cel jeden: Żabie Doły. Nigdy w tym miejscu nie byłam, mniej więcej wiedziałam w którym kierunku jechać. Udało się! Dotarliśmy, przejechaliśmy, nie zatrzymywaliśmy się. Nie mamy zdjęć. Ale napiszę o tym miejscu. Jest to piękny zakątek przyrodniczy na granicy trzech miast: Bytomia, Chorzowa i Piekar Śląskich. Okazuje się wspaniałym miejscem na przejażdżki rowerowe. Wokół ogrom ptactwa wodnego. Cisza i spokój. Żabie Doły to zespół kilkunastu stawów, a droga prowadzi tak, że są one usadowione z dwóch stron. Dokąd prowadzi ta droga? Ciekawość była tak ogromna, że zdecydowaliśmy się przekonać o tym sami. Pomiędzy drzewami zauważyłam ścieżkę, miałam nadzieję, że to będzie skrót. Jak to często ze skrótami bywa, ścieżka zaprowadziła nas… na koniec świata. Początkowo biegła dawnym torowiskiem kolejowym, zapewne należącego kiedyś do któregoś z zakładów, którego dzisiaj już nie ma. Nie wiedziałam gdzie jestem, gdzie jadę, ani też gdzie ścieżka nas zaprowadzi. Nie spiesząc się, leniwie toczyliśmy się na rowerach chłonąc widoki. A tu pola, drzewa i niebo. Zatoczyliśmy koło. Dotarliśmy do domu. Tym razem poszliśmy na żywioł.

IMG_7717  IMG_7714

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *