• Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    idzie kominiarz po drabinie

           Czas na kolejny przyrząd wspomagający rehabilitację Miłosza. Pierwsze podejścia do drabinki gimnastycznej na terapii NDT-Bobath Miłosz miał około miesiąc temu. Przy pierwszym podejściu wogóle nie wiedział co ma zrobić. Trzymał się i stał. Ale już na drugich zajęciach nogę postawił na szczebelku. Później przyszedł czas na wspinanie się i na schodzenie, co jest o wiele trudniejsze. Dzisiaj Miłosz potrafi wspiąć się do dziesiątego szczebelka i zejść z pierwszego. Przekładanie rąk do góry wymaga pomocy osoby trzeciej. Niezbędna jest też asekuracja. Od kilku dni Miłosz na drabince może ćwiczyć również w domu. Mój apel dotyczący subkonta syna poruszył wiele serc. Pojawiły się nowe wpłaty. Dzięki nim mogłam chociaż częściowo sfinansować…