• Historia Miłosza - Blog

    12 wspaniałych mam w kalendarzu RFPN

       W ostatnią niedzielę września rozpoczęły się kolejne sesje zdjęciowe do wyjątkowego kalendarza. W specjalnym kalendarzu ściennym na rok 2015 wystąpią mamy podopiecznych Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym z Chorzowa. Projekt ma zwrócić uwagę nie tylko na niepełnosprawne dzieci, którymi opiekuje się fundacja, ale również na ich mamy, kobiety niezwykłe i silne. Jestem jedną z 12 mam. Sesja zdjęciowa odbyła się w pięknie położonym hotelu Poziom 511 na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, który udostępnił wnętrza na czas zdjęć nieodpłatnie. Pomysłodawcą i koordynatorem projektu jest Olga Kostrzewska-Cichoń, prywatnie mama Kalinki, która jest jedną z podopiecznych fundacji. Swoje usługi zaoferowali również Klaudia Krabes i Piotr Najuch, czyli wizażystka i fotograf. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o projekcie,…

  • Terapia

    utrzymanie równowagi

    Jednym z zadań, nad którymi dzisiaj skupia się fizjoterapeutka Miłosza jest utrzymanie równowagi. Aktualny rekord wynosi 30 sekund. Pewnie wielu z was teraz się uśmiechnęło. Proszę mi wierzyć, to naprawdę wielki wyczyn! Kliny rehabilitacyjne, które są za Miłoszem, w tym ćwiczeniu służą jako ścieżka do chodzenia do przodu i do tyłu (a właściwie w odwrotnej kolejności). Następnie fizjoterapeutka puszcza syna a ten utrzymuje równowagę, z większym lub mniejszym skutkiem. Zazwyczaj jest to ćwiczenie, które kończy rehabilitację. Na załączonym filmie widać również jak Miłosz sygnalizuje o swoich potrzebach fizjologicznych. Położona ręka na majtkach to sygnał, że trzeba zrobić przerwę i pójść do łazienki na siusiu. A jak wygląda rehabilitacja? Zajęcia trwają 45 minut.…

  • Historia Miłosza - Blog

    Jak nas widzą inni?

    Kilka dni temu, a właściwie minął już tydzień, podczas rodzinnego spaceru przypadkowo spotkaliśmy ciocię i wujka. Pierwszy raz zobaczyli Miłosza. Rozmowa nie trwała długo. Jednak uderzyło mnie jedno zdanie: „nic nie wiedzieliśmy, że spotkało was takie nieszczęście”. Te słowa dźwięczą mi cały czas w głowie. Jak to nieszczęście? Przecież Miłosz to największe szczęście jakie mogło nas spotkać! Racja, źle się stało, że ciąża zakończyła się w 27 tygodniu. Źle, że waga urodzeniowa to tylko 990g, źle, że kilka dni później nastąpiły wylewy. Źle, że miał retinopatię, że miał implantacje zastawki i kilka innych operacji. To bardzo źle. Jednak patrząc rozsądnie trzeba zauważyć, że po pierwsze Miłosz jest wśród nas, a to…

  • Historia Miłosza - Blog

    pocztówki made in palaszewski.com

    Nie jestem przyzwyczajona do brania, a tym bardziej do proszenia o pomoc, zwłaszcza materialną. Zawsze starałam się na wszystko uczciwie zapracować. Jednak sytuacja w jakiej się znaleźliśmy, z niepełnosprawnym Miłoszem wymagającym ciągłej pomocy specjalistów, rehabilitacji oraz wsparcia duchowego i finansowego, nauczyła mnie prosić. Proszę o pomoc na tym blogu, na plakatach i ulotkach. Nie jest to łatwe. Ale widzę, że dużo ludzi ma ogromne serce i dzielą się nim ze mną w taki czy inny sposób. Są to zarówno wpłaty na subkonto Miłosza i przekazanie 1% podatku, ale i dobre słowo w chwilach, kiedy codzienność mnie przygniata. To, że wchodzicie na palaszewski.com i czytacie moje wpisy oraz to, że je…

  • Historia Miłosza - Blog

    niezwykłe spotkanie

    Wczoraj miałam okazję być w Bielsku na targach związanych z moją pracą zawodową. Miałam w planach odwiedzić stoiska naszych strategicznych dostawców. Na jednym z nich podszedł do mnie mężczyzna. Przedstawił się i zapytał o mojego syna. Wprost: „Jak się ma Miłosz?”. Byłam zaskoczona. Nasza historia szczególnie zapadła mu w pamięci. Myślę, że wspólna pasja miała tu ogromne znaczenie. Chciałam jednak zwrócić tutaj na bardzo ważny aspekt. Chodzi o zainteresowanie moim dzieckiem i niesieniu pomocy dla niego, które nie kończy się na wpłacie określonej kwoty na subkonto. Miłosz otrzymał pomoc finansową. W zamian wysłałam kartkę z podziękowaniem. Miało to miejsce kilka miesięcy temu. Dzisiaj ta kartka przypomina o naszej rodzinie i naszej walce…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    zabawy na poprawę motoryki małej

    W domu zebrała się spora kolekcja naklejek. Zastanowiłam się przez chwilę, co może dać dziecku naklejanie naklejek? Okazuje się, że dużo! Wyciągnęłam kartkę papieru i usiadłam obok syna. Podawałam mu je. Brał do swojej małej rączki i ćwiczył: koordynację wzrokowo- ruchową, spostrzegawczość, uważne patrzenie, wykonywanie poleceń, rozwijał swoje umiejętności manualne. Zabawa była miłą odskocznią, to było: coś nowego, coś ciekawego, coś innego. Fajna zabawa na rozwijanie motoryki małej. Za parę dni wrócimy znowu do naklejek. Zobaczę jak sobie poradzi z ich odklejaniem ze swojej nogi lub przedramienia?       

  • Terapia

    NDT-Bobath po wakacyjnej przerwie

    W mijającym tygodniu udało mi się uczestniczyć aż dwa razy w zajęciach NDT-Bobath. Nie zawsze zdążę dojechać na czas, żeby być z Miłoszem na terapii. Dlatego bardzo się cieszę, że w tym tygodniu udało mi się uczestniczyć we wszystkich zajęciach, które były w godzinach popołudniowych. Każda chwila spędzona z dzieckiem dodaje mi dużo energii i motywuje do dalszych działań. Nawet po tak długiej przerwie zauważone zostały przez fizjoterapeutkę znaczne postępy u Miłosza. Nowe cele w terapii są jasno określone, a  ćwiczenia odpowiednio dostosowane do jej prowadzenia. Dzisiaj rehabilitantka Miłosza ogromną uwagę skupia na ćwiczeniach reakcji równoważnych w pozycji na klęku i w pozycji stojącej oraz doskonaleniu pionizacji czynnej przy równoczesnym wydłużeniu i skróceniu strony lewej…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    z wizytą u Krecika

    Dzisiaj miałam dzień pełen wrażeń. Oczywiście dzięki Miłoszowi. Rok temu wróciłam do pracy i na co dzień nie uczestniczę w zajęciach syna, które są do godziny 16:00. Żeby poczuć się mamą na pełen etat na dzisiaj wypisałam urlop. Zależało mi szczególnie na wtorku, bo wtedy Miłosz ma hipoterapię. Wszystko szło zgodnie z planem, aż do wczoraj. Dotychczas Posterunek Policji Konnej w Chorzowie udostępniał miejsce (halę), gdzie podopieczni Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym mogli korzystać z hipoterapii. Telefonicznie dowiedzieliśmy się, że Krecik nie może tam teraz jeździć, bo konie, które tam mieszkają są chore i zostały objęte kwarantanną. Zajęcia zostały odwołane. Było mi bardzo przykro. Wieczorem otrzymaliśmy kolejny telefon – hipoterapia będzie jednak możliwa! Zajęcia…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    pierwszy dzwonek

    Koniec wakacji. Dni stają się coraz krótsze, z drzew zaczynają spadać liście. Wrzesień. Dla Miłosza rozpoczął się intensywny powrót do zajęć po długiej przerwie, który był związany z operacją i wakacjami. Mamy zmiany w kadrze. W Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym Miłosz ma nowego tyflopedagoga i fizjoterapeutę. Zajęcia nadal odbywają się w tym samym czasie. Za nami pierwsze spotkanie. Intensyfikujemy w domu systematyczne zajęcia z logopedii. Wplatamy do codziennego życia naukę mówienia. Nadal kontynuujemy zajęcia na basenie, one już zapuściły korzenie na dobre w naszym harmonogramie. NDT-Bobath pięć razy w tygodniu to już prawdziwe zajęcia z W-Fu. Miłosz bardzo je lubi. To dzięki nim jest w tak dobrej formie. Muzykoterapia raz w…

  • Historia Miłosza - Blog

    Babcia i Dziadek

    Babcie i dziadkowie odgrywają w życiu każdego z nas bardzo ważną rolę. Chciałabym aby w życiu Miłosza też tak było. Jednakże przyjście na świat syna w 27 tygodniu ciąży i jego ciągła walka o samodzielność mocno zweryfikowała dzieciństwo mojego dziecka także pod względem kontaktów z dziadkami. Zdecydowanie na pierwszym planie jest rehabilitacja oraz leczenie Miłosza i temu jest podporządkowane nasze życie. Ostatni rok był dla naszej rodziny dość intensywny, ale każdy kto nas zna doskonale wie, że nie tracimy ani chwili  (efekty są widoczne gołym okiem). W ramach wakacyjnej przerwy nadrabiamy zaległości w kontaktach. Pojechaliśmy do dziadków! Miłosz został zaproszony do królestwa babci, okazał się niezastąpionym pomocnikiem w przygotowaniu obiadu. Babcia przypodobała się…