• Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    magiczne Pieniny

    To już koniec, trzeba wracać do domu. Tegoroczny wyjazd w Pieniny był pierwszym wielodniowym wyjazdem z Miłoszem w góry. Bałam się. Przede wszystkim tego czy wychodzenie w góry po kilku dniach nie będzie dla niego monotonne. Jednak nic takiego nie miało miejsca. Wykorzystałam ostatnie dni lata, aby zregenerować siły. Ten wyjazd dał mi możliwość bycia z dzieckiem, a jednocześnie zrobienia czegoś dla siebie. Zadbanie o własne potrzeby jest ważne dla każdego człowieka. Zaopiekowałam się sobą, teraz mam więcej sił, którymi będę mogła się podzielić z moimi bliskimi. Miejsce, które wybrałam było z domowym jedzeniem. Tutaj gospodarze zatroszczyli się o nas i o nasze potrzeby. Spacery po lesie, dolinach i rześkie górskie powietrze wzmocniły  mój umysł oraz…