• Historia Miłosza - Blog

    usłyszałam, że źle wyglądam

    Podchodzę do lustra i patrzę na swoje odbicie. Szara twarz, podkrążone oczy, jak nic zmęczenie wymalowane jest na mojej twarzy. Mogłabym napisać, że bez przeglądania się w lustrze wiem jak wyglądam. Odkąd Miłosz się urodził, żyję na wysokich obrotach, momentami w dużym stresie. To jak wyglądam można potraktować jako manifest kobiety walczącej o swoje własne dziecko. W pewnym momencie zabrakło czasu na zadbanie o siebie. Nie ubolewam nad tym, w człowieku liczy się wnętrze, a nie opakowanie. Ciekawe jest to jak mnie odbierają inni. Zastanawiam się czy mogę coś z tym zrobić? Makijaż poprawi wygląd mojej twarzy, ale to jak maska, która skrywa strach o dziecko. Stres odbija się na moim zdrowiu. Nie dotyczy to…