Miesięczne archiwum: Czerwiec 2015

rysunek na gipsie

IMG_2852

– Mamo, Mamo! Popatrz, co się dzieje. Ciocia zamiast prowadzić terapię ruchu, wyciągnęła kredki świecowe! Będzie plastyka! Tylko czemu nie ma kartki papieru?

IMG_2855

– Ale jest skupiona. Chyba nie robi tego pierwszy raz? Bo mi to już zostanie przez najbliższe kilka dni…

IMG_2858  IMG_2860

– Mówi, że to jestem Ja.

IMG_2863  IMG_2862

– Skończyła. Szybko poszło. Podoba Ci się Mamo?
– Podoba mi się bardzo!

gipsy hamujące

IMG_2818  IMG_2823IMG_2830  IMG_2833

Miłosz ponownie ma założone na nogi tzw. gipsy hamujące. Pomimo, że jakość jego chodu jest dobra, to w dalszym ciągu słabo obciąża lewą nogę. Dlatego została podjęta decyzja o włączeniu takiej formy terapii u Miłosza. Gipsy co prawda nie leczą, ale przez jego zastosowanie zmieniamy na jakiś czas odczucia dziecka, szczególnie jeśli w zakresie czucia głębokiego wprowadzamy nowe doświadczenia sensomotoryczne. Gipsy u większości dzieci ułatwiają normalizację napięcia, poprawiają funkcje motoryczne czasem w sposób ilościowy (pojawienie się nowych umiejętności), czasem jakościowy (poprawa wzorców motorycznych). Zasadniczym celem stosowania gipsów hamujących jest wyhamowanie kompensacyjnego mechanizmu antygrawiatacyjnego m.in. poprzez zmianę ustawienia miednicy. I mamy nadzieję, że to wszystko uda się osiągnąć u mojego synka. Gipsy powinno się nosić do 14 dni. Ale tak naprawdę trwa to tyle ile dziecko wytrzyma (lub rodzice). Poprzednim razem (marzec 2014) po trzech dniach musieliśmy je ściągnąć.  Myślałam, że Miłosz z gipsami na nogach nie będzie potrafił chodzić. Jednak okazało się że bez problemu potrafi wstać, utrzymać równowagę i chodzić. Należy jednak zwracać szczególną uwagę po jakim podłożu się porusza. Zdecydowanie bezpieczniej jest kiedy chodzi po macie, na panelach przypomina to jazdę na łyżwach.

memo – trening pamięci

Gra dla dzieci z kategorii łączenie w pary, kształtują u Miłosza już w tym wieku umiejętność logicznego myślenia. Syn ćwiczy spostrzegawczość i pamięć. Z grupy zwierząt wybieram jedno, a następnie Miłosz ma odszukać taki sam obrazek. Gra memo jest niezastąpioną rozrywką dla oka i umysłu.

IMG_1774  IMG_1779
IMG_1783  IMG_1785

 

wspomnień czar

IMG_2192

Podobno ludzie dzielą się na tych, którzy wolą wypoczywać w górach i tych preferujących morskie plaże. Ja należę do tej pierwszej grupy. Po przyjeździe nad Bałtyk mogę stwierdzić, że morze również ma sporo zalet. Jednak dla górskich łazików takich jak ja, pobyt trzeba nieco urozmaicić. Tak właśnie zrobiliśmy. Podczas naszych pieszych wędrówek pokonaliśmy ponad 45 kilometrów. Wyruszaliśmy zaraz po śniadaniu, a wracaliśmy na kolację. Plaża też była. A dokładnie w siedmiu różnych miejscowościach. Wśród nich prawdziwa perełka, Wisełka. To był mój pierwszy pobyt nad polskim morzem. I muszę powiedzieć, że w porównaniu z innymi plażami w Europie jest się czym szczycić. Bałtyckie plaże są szerokie, z piaskiem o zniewalającym kolorze i przede wszystkim czyste. Inni mogą zazdrościć. Tylko zimna woda trochę odstrasza  od kąpieli. Niezwykle kojący wpływ na moje samopoczucie miał szum fal, a także spacery wzdłuż morza i w lesie, przestrzeń oraz spokój. Tego było mi potrzeba. No i te zachody słońca! Wiadomo, nad morzem słońce zachodzi najpiękniej.

IMG_2150  IMG_2168

Pomimo, że był to wyjazd rekreacyjny otrzymaliśmy zalecenie aby Miłosz jak najwięcej chodził po piasku. Tak też zrobiliśmy. Tygodniowy pobyt i  ćwiczenia w chodzeniu na trudnym podłożu jakim jest piasek przyniosły efekt. Miłosz chodząc trzyma ręce znacznie niżej niż dotychczas lub całkowicie wzdłuż ciała. A co to oznacza? Czuje się znacznie pewniej chodząc, nie potrzebuje też budować sobie napięcia poprzez zaciskanie rąk. Drugą zmianą jest…. bieganie! Mój syn potrafi już nie tylko chodzić, ale też biegać! Wygląda to jeszcze trochę komicznie, ale poćwiczymy i na pewno wkrótce znów nas zaskoczy. Polecam wszystkim „piaskową terapię” – to działa!

Wisełka

IMG_2746

W czasie naszego pobytu byliśmy na wielu plażach. Od Międzyzdrojów aż po Gąski za Kołobrzegiem. To odległość około 120 km. Bez cienia wątpliwości ta najbardziej urokliwa znajduje się w Wisełce na wyspie Wolin. A dlaczego? Wisełka to niewielka wieś licząca 480 stałych mieszkańców, a w jej pobliżu nie ma żadnych innych miejscowości. To oznacza, że na plaży nie ma niemal nikogo. Dodatkowym atutem jest położenie plaży na terenie parku narodowego. Dlatego też w ostatnim dniu ponownie pojechaliśmy w to miejsce. Plaża była pusta! Patrząc z perspektywy plaży w Wisełce można odnieść wrażenie, że wyspa Wolin jest bezludną wyspą.

IMG_2722  IMG_2734

Kołobrzeg i Gąski

Podążamy dzisiaj szlakiem latarni morskich. Zaczynamy od położonego nieopodal nas Kołobrzegu. To trzecia latania w naszej kolekcji, która została wpisana do rejestru zabytków oraz udostępniona do zwiedzania turystom. Po pokonaniu schodów, docieram na szczyt zabytkowej latarni, z tej wysokości cieszyłam się widokami. Panorama 360 stopni oddaje w pełni niezwykły widok. Przestrzeń, morze, niebo, a na dole miasto i port morski tętniące życiem. Czułam się trochę jak obserwator, jakbym podglądała to wszystko co się dzieje wokół. Nikt nie zwracał na mnie szczególnej uwagi. W ciszy pokonuję schody w dół. Widząc na dole gwarne miasto i coraz większy tłum napierający na plażę (a przecież nie ma jeszcze sezonu) w pośpiechu i bez żalu opuszczamy Kołobrzeg i udajemy się w znacznie bardziej ustronne miejsce.

IMG_2580  IMG_2585

Mniej niż pół godziny zajmuje nam podróż z Kołobrzegu do Gąsek. Niewątpliwie największą atrakcją turystyczną jest tutaj latarnia morska. Ta leżąca na uboczu, niemal odludziu latarnia mierzy 50,2 metry wysokości i jest drugą co do wielkości latarnią morską w Polsce. Posiada masywne fundamenty, obsadzone na ośmiokątnej podstawie o średnicy 11,3 m. Na szczyt prowadzą kręte schody, a widok z tarasu zapiera dech w piersiach.  Ze szczytu rozciąga się malowniczy widok na morze, dostrzec można stąd Sarbinowo, Chłopy, Mielno i Unieście.

IMG_2612  IMG_2625

Latanie morskie od stuleci informują żeglarzy o zbliżającym się lądzie i przestrzegają przed niebezpieczeństwami. Ale prócz funkcji praktycznej, stanowią także atrakcję samą w sobie. Podążając szlakiem morskich latarni, w naszym zestawieniu znalazło się w sumie cztery, w tym trzy udostępnione jako platformy widokowe. Nad polską częścią  Bałtyku jest ich piętnaście. Wszystkie zachwycają wyglądem oraz otoczeniem w jakim się znajdują.

20150611_115554_Pano

Czas na chwilę odpoczynku. Idziemy na plażę. Gąski to urokliwe miejsce, które znajduje się w całości na obszarze chronionym przez Koszaliński Pas Nadmorski. Piękny krajobraz niewątpliwie wzbogaca latarnia morska, która uznawana jest za miejsce graniczne Zatoki Pomorskiej. W Gąskach można pozwolić sobie na chwilę relaksu w ciszy i spokoju. Zachęca do tego bardzo niewielka ilość ludzi na plaży.

IMG_2659  IMG_2661

Niechorze i Trzęsacz

IMG_2397Dzisiaj trochę zwalniamy tempo. Wczoraj pożegnałam się z wyspą Wolin, aby w następnych dniach odkrywać kolejne urokliwe miejsca nad Bałtykiem. Zapewne każdemu z nas morze kojarzy się z latarniami morskimi.
Dotarliśmy dzisiaj do Niechorza, aby jedną z nich zobaczyć z bliska. Latarnia morska w Niechorzu, położona jest na wysokim klifie. Obiekt powstał w 1866 roku, a do jego budowy wykorzystano licowaną cegłę. Na wysokości 37 metrów usytuowano taras widokowy. Zwieńczeniem latarni jest laterna przykryta kopulastym dachem. Jest udostępniona do zwiedzania, a z jej szczytu można podziwiać piękny widok na morze i okolicę, jednak aby móc podziwiać te widoki trzeba pokonać 210 schodów.

IMG_2395  IMG_2389

IMG_2452Po opuszczeniu latarni morskiej przeniosłam się w zaczarowany świat wielobarwnych motyli. Nie dane mi było zobaczyć jak z poczwarki wykluwają się kolorowe motyle, ale poznałam ich zwyczaje i dowiedziałam się jak niesamowite tajemnice kryją.

Odwiedziłam Motylarnię, miejsce w którym swobodnie latają motyle egzotyczne dostępne na wyciągnięcie ręki! To miejsce daje niepowtarzalne przeżycia estetyczne. Wokół latały różnorodne, egzotyczne, duże i małe motyle, a jeden z nich wybrał właśnie mnie. Przysiadł delikatnie na bluzce (wyglądał trochę jak broszka), dzięki niemu poczułam się wyjątkowo.

IMG_2435  IMG_2444IMG_2458  IMG_2457

Zostawiam za sobą magię kolorowego świata egzotycznych motyli i podążam w kierunku Trzęsacza, którego największą atrakcją są ruiny kościoła, a właściwie jedna ściana. Właśnie tutaj, można przekonać się na własne oczy jak potężna siła drzemie w morzu, które co roku zabiera fragment lądu. Kościół został wybudowany w odległości 2 kilometrów od linii brzegowej. Ile zostało z niego dzisiaj widać na zdjęciach.

IMG_2478  IMG_2485

Ale to miał być dzień nieco luźniejszy dlatego zaraz po sfotografowaniu kościoła ze wszystkich stron zeszliśmy na plaże. Plan był taki: leżeć, siedzieć, opalać się, moczyć nogi. Jednym słowem wreszcie odpoczynek. I tak też się stało. Przez pierwszą godzinę było cudownie: szumiące fale, mewy nad głowami, delikatny wiatr, a z nieba żar. W drugiej godzinie powoli zaczynała doskwierać nam nuda. Chylę czoła wszystkim tym, którzy potrafią wytrzymać na plaży cały dzień. To nie lada wyczyn. Ostatecznie po niespełna trzech godzinach poddaliśmy i zakończyliśmy nasze plażowanie.

IMG_2557  IMG_2559

 

wyspa Wolin – miejsce magiczne

IMG_2279  IMG_2311

Za nami ostatni dzień spędzony na wyspie. W pierwszej połowie dnia odwiedziliśmy jezioro Czajcze, jedno z najpiękniejszych jezior WPN. Swoją urodę zawdzięcza ono głównie malowniczemu położeniu oraz bogatej roślinności brzegowej. Spacerowaliśmy wzdłuż brzegu wytyczonym zielonym szlakiem, nie dało się nie zauważyć, że jezioro posiada ciekawy kształt rogala. Dotarliśmy do miejsca, gdzie tuż nad samą wodą, znajduje się olbrzymi polodowcowy głaz zwany „Wydrzym Głazem”. Jego obwód wynosi 8,1 m, wysokość nad poziomem wody 1,1 m, ciężar około 26 ton. Nazwa pochodzi stąd, iż w słoneczne dni wygrzewają się na nim żyjące tu wydry.

IMG_2371  IMG_2341

W drugiej części dnia zaplanowaliśmy spacer czerwonym szlakiem brzegiem Bałtyku w kierunku wschodnim. Trasa rozpoczyna się wejściem na plażę w Międzyzdrojach, a kończy przy latarni Kikut, którą zwiedzaliśmy wczoraj.  Wycieczka jest o tyle przyjemna, iż prowadząc przez cały czas wybrzeżem, daje możliwość spacerowania w bliskim sąsiedztwie tutejszych klifów. Podążając tą drogą mijamy dołem kolejno zdobytą wcześniej Kawczą górę i górę Gosań, która jest jednocześnie najwyższym punktem wolińskich klifów. Jesteśmy oczarowani tym szlakiem. Nie spodziewałam się zobaczyć takich widoków nad Bałtykiem. Dzikie plaże, klify i urwiska, mnóstwo ptaków, głazów i powalonych drzew. Wydmy sięgające niemal do samego morza, wybijające źródełka na plaży (w odległości 3-4 metrów od linii brzegowej!), a wokół żywej duszy. I to wszystko nad obleganym Bałtykiem. Czasem warto wybrać się nieco dalej niż plaża w nadmorskim kurorcie. Nawet jeśli pieszo trzeba przejść 15 kilometrów, bo tyle właśnie dzisiaj pokonaliśmy. Warto było! Jestem oczarowana dzisiejszym dniem. Nigdy bym nie pomyślała, że Bałtyk może mnie tak zaskoczyć. Teraz już wiem dlaczego to miejsce jest Parkiem Narodowym.

IMG_2356  IMG_2355IMG_2375  IMG_2364

Po długiej wędrówce czas na odpoczynek. Oczywiście na plaży. Jak trudno chodzi się po piasku wie chyba każdy kto był nad morzem lub przynajmniej w piaskownicy. Jeszcze trudniej jest dla kogoś, kto chodzić dopiero się uczy. Jednak nasz mały bohater i w tych warunkach daje sobie radę.

Woliński Park Narodowy

O poranku obudziło mnie słońce i mewy. Pomyślałam sobie, że to będzie dobry dzień na kolejną IMG_2231niezwykłą wyprawę. Otwieram mapę i jeszcze raz patrzę na zaplanowaną trasę. Wracamy do Wolińskiego Parku Narodowego, zatrzymujemy się w Wisełce. Stąd wyruszamy na wycieczkę. Maszerujemy czarnym szlakiem, lasem, gdzie otaczająca zieleń jest soczysta i lśniąca w blasku słońca. Nie spiesząc się docieramy do morza. Ponieważ trzeba pokonać dość sporą odległość podczas pieszej wędrówki jesteśmy jednymi turystami. Wracamy na szlak tym razem czerwony. Dużą atrakcją turystyczną szlaku czerwonego jest latarnia morska „Kikut”, która jest naszym celem. Obiekt ten wybudowany został na fundamencie dawnej wieży widokowej. Nie jest on niestety udostępniony do zwiedzania. Latarnia jest w pełni zautomatyzowana, a wysyłane przez nią sygnały świetlne docierają na odległość 12 mil morskich. W pobliżu latarni znajduje się rezerwat ścisły im dr S. Jarosza, tworzący najdalej wysunięty na wschód fragment buczyny pomorskiej otoczony borem sosnowym.

IMG_2214  IMG_2218

Po krótkiej przerwie na obiad, wsiadamy do auta i kierujemy się na zachód. Na drugą część dnia zaplanowaliśmy zdobyć szczyt. Aby podziwiać panoramę morza i najbliższej okolicy, wcale nie trzeba szukać latarni morskiej. Dziś zdobyłam górę Gosań (93 m n.p.m.)! Jest ona jednocześnie najwyższym punktem wolińskich klifów. Dojście na punkt widokowy jest dobrze oznakowane i z parkingu prowadzi na szczyt około 400 metrów ścieżki. Choć jest to krótki odcinek, należało pokonać strome podejście. Podczas wspinaczki można podziwiać piękną, otaczającą nas, starą buczynę. Na szczycie znajdują się resztki artyleryjskiej wieży obserwacyjnej i bunkry. Najpiękniejszy jest jednak zapierający dech w piersi widok. Można stąd podziwiać panoramę Międzyzdrojów i Świnoujścia. Przekonałam się dzisiaj o tym, że zdobywanie szczytów nad morzem jest możliwe. Dzisiejsze trasy liczyły łącznie 9,5 km.

20150608_142145_Pano