• Historia Miłosza - Blog

    rysunek na gipsie

    – Mamo, Mamo! Popatrz, co się dzieje. Ciocia zamiast prowadzić terapię ruchu, wyciągnęła kredki świecowe! Będzie plastyka! Tylko czemu nie ma kartki papieru? – Ale jest skupiona. Chyba nie robi tego pierwszy raz? Bo mi to już zostanie przez najbliższe kilka dni…    – Mówi, że to jestem Ja.    – Skończyła. Szybko poszło. Podoba Ci się Mamo? – Podoba mi się bardzo!

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    gipsy hamujące

         Miłosz ponownie ma założone na nogi tzw. gipsy hamujące. Pomimo, że jakość jego chodu jest dobra, to w dalszym ciągu słabo obciąża lewą nogę. Dlatego została podjęta decyzja o włączeniu takiej formy terapii u Miłosza. Gipsy co prawda nie leczą, ale przez jego zastosowanie zmieniamy na jakiś czas odczucia dziecka, szczególnie jeśli w zakresie czucia głębokiego wprowadzamy nowe doświadczenia sensomotoryczne. Gipsy u większości dzieci ułatwiają normalizację napięcia, poprawiają funkcje motoryczne czasem w sposób ilościowy (pojawienie się nowych umiejętności), czasem jakościowy (poprawa wzorców motorycznych). Zasadniczym celem stosowania gipsów hamujących jest wyhamowanie kompensacyjnego mechanizmu antygrawiatacyjnego m.in. poprzez zmianę ustawienia miednicy. I mamy nadzieję, że to wszystko uda się osiągnąć u mojego…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    memo – trening pamięci

    Gra dla dzieci z kategorii łączenie w pary, kształtują u Miłosza już w tym wieku umiejętność logicznego myślenia. Syn ćwiczy spostrzegawczość i pamięć. Z grupy zwierząt wybieram jedno, a następnie Miłosz ma odszukać taki sam obrazek. Gra memo jest niezastąpioną rozrywką dla oka i umysłu.        

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    wspomnień czar

    Podobno ludzie dzielą się na tych, którzy wolą wypoczywać w górach i tych preferujących morskie plaże. Ja należę do tej pierwszej grupy. Po przyjeździe nad Bałtyk mogę stwierdzić, że morze również ma sporo zalet. Jednak dla górskich łazików takich jak ja, pobyt trzeba nieco urozmaicić. Tak właśnie zrobiliśmy. Podczas naszych pieszych wędrówek pokonaliśmy ponad 45 kilometrów. Wyruszaliśmy zaraz po śniadaniu, a wracaliśmy na kolację. Plaża też była. A dokładnie w siedmiu różnych miejscowościach. Wśród nich prawdziwa perełka, Wisełka. To był mój pierwszy pobyt nad polskim morzem. I muszę powiedzieć, że w porównaniu z innymi plażami w Europie jest się czym szczycić. Bałtyckie plaże są szerokie, z piaskiem o zniewalającym kolorze…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    Wisełka

    W czasie naszego pobytu byliśmy na wielu plażach. Od Międzyzdrojów aż po Gąski za Kołobrzegiem. To odległość około 120 km. Bez cienia wątpliwości ta najbardziej urokliwa znajduje się w Wisełce na wyspie Wolin. A dlaczego? Wisełka to niewielka wieś licząca 480 stałych mieszkańców, a w jej pobliżu nie ma żadnych innych miejscowości. To oznacza, że na plaży nie ma niemal nikogo. Dodatkowym atutem jest położenie plaży na terenie parku narodowego. Dlatego też w ostatnim dniu ponownie pojechaliśmy w to miejsce. Plaża była pusta! Patrząc z perspektywy plaży w Wisełce można odnieść wrażenie, że wyspa Wolin jest bezludną wyspą.   

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Kołobrzeg i Gąski

    Podążamy dzisiaj szlakiem latarni morskich. Zaczynamy od położonego nieopodal nas Kołobrzegu. To trzecia latania w naszej kolekcji, która została wpisana do rejestru zabytków oraz udostępniona do zwiedzania turystom. Po pokonaniu schodów, docieram na szczyt zabytkowej latarni, z tej wysokości cieszyłam się widokami. Panorama 360 stopni oddaje w pełni niezwykły widok. Przestrzeń, morze, niebo, a na dole miasto i port morski tętniące życiem. Czułam się trochę jak obserwator, jakbym podglądała to wszystko co się dzieje wokół. Nikt nie zwracał na mnie szczególnej uwagi. W ciszy pokonuję schody w dół. Widząc na dole gwarne miasto i coraz większy tłum napierający na plażę (a przecież nie ma jeszcze sezonu) w pośpiechu i bez żalu opuszczamy…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Niechorze i Trzęsacz

    Dzisiaj trochę zwalniamy tempo. Wczoraj pożegnałam się z wyspą Wolin, aby w następnych dniach odkrywać kolejne urokliwe miejsca nad Bałtykiem. Zapewne każdemu z nas morze kojarzy się z latarniami morskimi. Dotarliśmy dzisiaj do Niechorza, aby jedną z nich zobaczyć z bliska. Latarnia morska w Niechorzu, położona jest na wysokim klifie. Obiekt powstał w 1866 roku, a do jego budowy wykorzystano licowaną cegłę. Na wysokości 37 metrów usytuowano taras widokowy. Zwieńczeniem latarni jest laterna przykryta kopulastym dachem. Jest udostępniona do zwiedzania, a z jej szczytu można podziwiać piękny widok na morze i okolicę, jednak aby móc podziwiać te widoki trzeba pokonać 210 schodów.    Po opuszczeniu latarni morskiej przeniosłam się w zaczarowany świat wielobarwnych motyli.…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    wyspa Wolin – miejsce magiczne

       Za nami ostatni dzień spędzony na wyspie. W pierwszej połowie dnia odwiedziliśmy jezioro Czajcze, jedno z najpiękniejszych jezior WPN. Swoją urodę zawdzięcza ono głównie malowniczemu położeniu oraz bogatej roślinności brzegowej. Spacerowaliśmy wzdłuż brzegu wytyczonym zielonym szlakiem, nie dało się nie zauważyć, że jezioro posiada ciekawy kształt rogala. Dotarliśmy do miejsca, gdzie tuż nad samą wodą, znajduje się olbrzymi polodowcowy głaz zwany „Wydrzym Głazem”. Jego obwód wynosi 8,1 m, wysokość nad poziomem wody 1,1 m, ciężar około 26 ton. Nazwa pochodzi stąd, iż w słoneczne dni wygrzewają się na nim żyjące tu wydry.    W drugiej części dnia zaplanowaliśmy spacer czerwonym szlakiem brzegiem Bałtyku w kierunku wschodnim. Trasa rozpoczyna się wejściem na…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Woliński Park Narodowy

    O poranku obudziło mnie słońce i mewy. Pomyślałam sobie, że to będzie dobry dzień na kolejną niezwykłą wyprawę. Otwieram mapę i jeszcze raz patrzę na zaplanowaną trasę. Wracamy do Wolińskiego Parku Narodowego, zatrzymujemy się w Wisełce. Stąd wyruszamy na wycieczkę. Maszerujemy czarnym szlakiem, lasem, gdzie otaczająca zieleń jest soczysta i lśniąca w blasku słońca. Nie spiesząc się docieramy do morza. Ponieważ trzeba pokonać dość sporą odległość podczas pieszej wędrówki jesteśmy jednymi turystami. Wracamy na szlak tym razem czerwony. Dużą atrakcją turystyczną szlaku czerwonego jest latarnia morska „Kikut”, która jest naszym celem. Obiekt ten wybudowany został na fundamencie dawnej wieży widokowej. Nie jest on niestety udostępniony do zwiedzania. Latarnia jest w pełni zautomatyzowana,…