• Historia Miłosza - Blog

    zimowe szaleństwo

    Mamy zimę, mamy śnieg, najwyższa pora aby się nim nacieszyć. Plan zakładał, że idziemy na sanki. Jednak po zjechaniu kilka razy z górki, zejścia z sanek i wchodzenia pod nią, Miłosz wyruszył przed siebie. Na spacer. Aura jaka panowała pozwoliła na dość długi pobyt na dworze oraz na poznanie właściwości śniegu, a raczej tego co możemy z niego zrobić. Zostawialiśmy za sobą ślady te małe i te duże, robiliśmy kulki śniegowe, był konkurs, kto najdalej nią rzuci, próbowaliśmy lepić bałwanka i układać jedna kulę na drugą. Następnym razem zabierzemy marchewkę i guziki, aby nasz bałwanek prezentował się lepiej niż ten na zdjęciach poniżej. Codzienność daje nam wiele możliwości do rozwoju. Niestety nie…