Historia Miłosza - Blog

26 maj

Dzięki lekarzom i aparaturze żyje, mogłam usłyszeć upragnione słowo „mama”, zobaczyć jego pierwsze kroki, zdobywać razem górskie szczyty. Mogę także obchodzić kolejny Dzień Mamy. Miłosz nauczył mnie jak żyć, czerpać radość z każdego dnia, pokory oraz bezwarunkowej miłości. Widzę jak się zmienia, jak rośnie, co lubi, jakim jest dzielnym chłopcem. Jestem wdzięczna za miłość i doświadczenia, które Miłosz przyniósł mi w prezencie wraz z pojawieniem się na świecie. Mogę być mamą, choć dawno temu, ktoś słowami próbował odebrać mi nadzieję na moje macierzyństwo.

pocztowka-palaszewski-058

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *