• Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    pożegnanie

    Za nami naprawdę długa i kręta droga. Podczas trzyletniej podróży oswoiliśmy naszego największego wroga MPD i mamy go pod kontrolą. Podążając właściwą drogą, za przewodnikiem godnym zaufania jesteśmy u celu. Pani Aneta, fizjoterapeutka prowadząca syna od urodzenia, zakończyła terapię z Miłoszem. Zdajemy sobie sprawę jak wiele trudnych i kluczowych etapów rozwoju udało się osiągnąć tylko dzięki systematycznej i właściwej (!) rehabilitacji. Niezliczone ilości powtórek poszczególnych ćwiczeń o różnym stopniu trudności, wyciskanie siódmych potów, skupienie, nauka, uśmiech, śpiewanie piosenek, zdobywanie nowych umiejętności. Dzisiaj Miłosz, to nieustraszony zdobywca najwyższych wzniesień i niedostępnych zakamarków. Jest szalenie ruchliwy.  Nie chodzi lecz biega i skacze. Z ochotą wdrapuje się na co się da, przeciska pod łóżkiem i zeskakuje…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    a ja już biegam

    Miłosza w żaden sposób nie można utrzymać w jednym miejscu. Trzy lata walki o jego samodzielność, dało mu ostatecznie możliwość pokonywania biegiem osiedlowych chodników niemal z prędkością światła. Życie zaczyna być fascynującą przygodą, przeszkody są po to aby je pokonywać, a wyzwania są po to, aby się z nimi zmierzyć.

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Rowy

    Jest takie miejsce, w którym czas płynie za szybko. Miejsce, w którym jak się jest, to nie chce się z niego wyjeżdżać. A kiedy przychodzi pora na pakowanie i powrót do domu, to jest smutno. Takim miejscem dla naszej rodziny były Rowy. Bardzo chciałam aby tegoroczny pobyt nad morzem był udany, jednak nie wiedziałam, że będzie aż tak wspaniale! W Rowach spędziliśmy tydzień, w podobnym terminie jak rok temu w Dźwirzynie. Zdążyliśmy przed wakacyjnym sezonem turystycznym. Słońce grzało na plaży, a jedynie wiatr od morza dawał chwile wytchnienia, ludzi było mało, a Bałtyk zimny jak lód. Nie przeszkadzało to nam, było wspaniale. W czasie plażowania budowało się zamki z piasku, szukało muszelek i kamyków, biegało i moczyło nogi…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    oko w oko z foką

    Podczas rodzinnych wakacji z dziećmi nad morzem zdecydowanie warto odwiedzić Rekreacyjno – Edukacyjny Sea Park w Sarbsku. Sea Park jako pierwszy taki komercyjny obiekt w kraju prezentuje karmienie fok i ich trening medyczny, dzięki temu możemy zaobserwować te piękne zwierzęta z bliska. Wizyta w parku dostarczyła nam wielu niezapomnianych wrażeń, odkryła tajemnice podwodnego świata, zapewniła unikalne atrakcje, które pozostaną w pamięci na długie lata.           W pobliżu Sea Park, w miejscowości Sasino znajduje się jedna z najpiękniejszych latarni morskich – Stilo. Aby dotrzeć na szczyt barwnej latarni pokonujemy długie i kręte schody. Na tarasie podziwialiśmy otaczający nas krajobraz. A było co oglądać! Nieograniczona przestrzeń pokryta nadmorskim lasem, białe wydmy i oczywiście morze. Wstęp na latarnię mają tylko dzieci powyżej…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    Rowy mniej znane

    To miał być luźny dzień. Z Rowów wyruszyliśmy szlakiem „trzech jezior” – Gardno, Dołgie Małe i Dołgie Duże. Tradycyjnie wybraliśmy się pieszo. Kiedy zobaczyliśmy wszystkie jeziora położone na trasie, szlak poprowadził nas na plażę. To co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Szeroka piaszczysta plaża o zniewalająco jasnym kolorze i wokół żywego ducha. Spojrzałam z uśmiechem na moich chłopców i powiedziałam głośno „zostajemy tu na dłużej”. To dłużej trwało ponad 3 godziny i przez ten czas na plażę nie przyszedł nikt. Czas wykorzystaliśmy aktywnie, były zabawy w wodzie i na piasku. Miłosz już dawno temu nauczył mnie cieszyć się z małych rzeczy. Dzięki niemu nie zatraciłam naturalnej dla dziecka zdolności zachwytu i dziwienia się…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    szlak Latarń Morskich

         Podążamy dzisiaj szlakiem latarń morskich. Zwiedzenie wszystkich 15 obiektów położonych na szlaku wymaga czasu. Alternatywą może być tak jak w naszym przypadku, podzielenie ich oglądania na kilka etapów. Zaczynamy od położonego najdalej nas Darłowa. To szósta latarnia w naszej kolekcji. Obecnie wieża latarni ma 22 metry wysokości, a na jej szczycie znajduje się nowoczesny mechanizm wskazujący drogę statkom. Mniej niż pół godziny zajmuje nam podróż z Darłowa do Jarosławca. Tutaj latarnia zbudowana została z czerwonej i glazurowanej cegły na planie koła, każdą kondygnację podkreśla ozdobny gzyms. Podziwiamy ją z zewnątrz, bo jest zamknięta. Niewielka jest też ostatnia dzisiaj latarnia, którą odwiedziliśmy w pobliżu wejścia do portu w Ustce. Wybudowana w roku 1892 ma wysokość 22,3 metra. Szlak…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    dzień pełen wrażeń

    Miłosz potrafi zaskoczyć! Samodzielnie pokonał wyznaczonym szlakiem trasę (tam i z powrotem) na szczyt góry Rowokół (115 m n.p.m.)! Na wierzchołku znajduje się 20-metrowa żelazna wieża widokowa, z której widok bardzo mnie zaskoczył. Jak na dłoni widać cały Słowiński Park Narodowy, trzy jeziora (Gardno, Dołgie, Łebsko) oraz wydmy, których ogrom dostrzegłam dopiero z wieży, a na horyzoncie błękit morza.       Zaplanowana na dzisiaj wycieczka została podzielona na kilka etapów, ze względu na lokalizację miejsc, które chcieliśmy zobaczyć. Zdobycie szczytu góry Rowokół było pierwszym z nich. Odwiedziliśmy również miejscowość Kluki, a tam z platformy widokowej wieży podziwialiśmy jezioro Łebsko i wydmy ruchome. Kolejnym etapem był postój w miejscowości wypoczynkowej położonej w enklawie leśnej o wdzięcznej nazwie Orzechowo. Został  tu utworzony…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Słowiński Park Narodowy

    Kolejny dzień rozpoczynamy ponownie z wizytą w Słowińskim Parku Narodowym. Gotowi na kilkugodzinną niespieszną wędrówkę najpiękniejszymi szlakami tego niezwykłego fragmentu wybrzeża Bałtyku. Pokonujemy nadmorski las, wchodzimy na latarnię morską i wydmę Czołpińską. Odkrywamy również kolejny fragment szerokiej plaży, z piaskiem o zniewalającym kolorze. Zimna woda trochę odstrasza od morskich kąpieli, jednak znalazł się wśród nas jeden śmiałek, któremu to nie przeszkadzało. Podczas dzisiejszej wędrówki niezwykle kojący wpływ na moje samopoczucie miał szum fal, a także spacery wzdłuż morza i w lesie, przestrzeń oraz spokój.