• Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    na wsi

    Pobyt na wsi to czas beztroskiej sielanki, długich wakacyjnych dni, wypełnionych wszystkim, co ekscytujące. To czas kolekcjonowania wrażeń i zbierania wspomnień na resztę życia. Wielozmysłowe poznawanie otaczającego świata, kontakt z naturą, świeże powietrze i zwierzęta. Pola, lasy, piękne widoki, których jestem spragniona bezustannie. Taki weekend na wsi to cudowny relaks. Tam wszystko zwalnia, czas staje w miejscu. Tam panuje inne tempo życia. Znikają problemy i prym wiedzie natura.         

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    kajaki

    Czy są jakieś rzeczy, których się boicie? Ja mam tak z wodą. Ze względu na moje znikome umiejętności pływackie, czuję się nieswojo w jej pobliżu. Wejście do kajaka, z płasko ułożonymi nogami i kapokiem, a potem przepłynięcie nim 6 km, jeszcze do dzisiaj wydawało mi się abstrakcją. Od dawna wszystkie gwiazdy na niebie wskazywały, że nastąpi taki dzień, spędzony w ten oto właśnie sposób. Teraz już wiem, że nie sposób się do tego przygotować. Trzeba iść na żywioł, albo się uda, albo nie. Starałam się nie trząść kajakiem, nie zgubić wiosła, podróżować drogą wodną, czasami w różnych kierunkach, bez pośpiechu i udało się. Kajak ani razu nie wylądował do góry…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Sulovskie Skaly

    Zaczarowany zakątek skalnych wież, bram, zamków, pięknych bukowych lasów odkrywamy w Słowacji. Sulovskie Skaly to niezwykłe miejsce o fantazyjnych kształtach pobudzających ludzką wyobraźnię. Wędrówka skalnym, wąskim wąwozem po niewielkim fragmencie Gór Strażowskich dostarczyła nam niezapomnianych wrażeń. Wyprawa w  Sulovskie Skaly to świetna przygoda dla każdej rodziny. Odnajdą się tutaj zarówno ci, którzy potrzebują dawki adrenaliny, jak i dla tych, co lubią kontakt z przyrodą. Wiele zostało tutaj jeszcze do zobaczenia. To góry godne dłuższej, wielodniowej wyprawy. Wybrany przez nas szlak nie był długi. Liczył niespełna 11 kilometrów. Jednak jego przejście mocno dało nam w kość. Początek trasy to ostra wspinaczka na główny grzbiet i wyjście pod ruiny zamku Sulov. Dalsza wędrówka to liczne strome podejścia, przeciskanie…

  • Strażowske vrchy, Sulovske skaly
    Dziecko na szlaku - Poradnik

    Strażowske vrchy – Sulovske skaly przez Sulovsky hrad

    Dystans: 10 km Czas przejścia: 5h 30min. Wiek dziecka: 3,5 roku Wysokość: Sulovsky hrad 652m n.p.m. Nasza pierwsza wyprawa w słowackie góry Zakochaliśmy się w nich na zabój od pierwszego wejrzenia. Pamiętajmy żeby najpierw zaopatrzyć się w odpowiednie mapy turystyczne. Dojeżdżamy do miejscowości Sulov. Płatny parking znajduje się przy drodze 2003. Tutaj swój początek ma szlak zielony, którym podążamy na ruiny Sulovskego hradu. Poziom trudności drogi jest zróżnicowany. Początkowo jest to leśna ścieżka później skały jednak nie są one trudne do pokonania. To właśnie dla tych skał przyjeżdżają tu rzesze turystów. Sporą grupę stanowią Polacy. W ostatnim podejściu na ruiny robi się ciasno, pojawiają się też drabinki. Na górną partię…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    terapia w domu

    Terapia z dzieckiem w domu. Czasem mam wrażenie, że to moja praca na drugi etat. Do każdych zajęć układam sobie plan, po to, aby były urozmaicone i ciekawe dla syna. Dzisiaj zaczęłam od ćwiczeń oddechowo-fonacyjnych. Uczyłam syna wymawiania na jednym wydechu samogłosek (np. aaaaaaa), powtarzaliśmy łączenia po dwie samogłoski (np. iuiuiuiuiu). Potem opowiadaliśmy sobie logiczne historyjki, a na terapii ręki ubieraliśmy i przebieraliśmy rodzinę Misiów oraz przybijaliśmy pieczątki (litery). Utrwalaliśmy także czasowniki. Na koniec pozostało nam narysowanie ananasa, sprawdzenie jaki jest ciężki, jak wygląda cały, a jak jego połowa, co jest w środku i jak smakuje. Na zadawane często pytanie „skąd czerpię na to siłę?” Odpowiadam: od Miłosza. Bywają momenty, że jest ciężko, ale mimo…

  • Historia Miłosza - Blog

    terapia w wodzie

    Na ostatnich zajęciach na basenie miałam specjalne zadanie do wykonania: nagrać film. Wcielić się w rolę operatora to niby nic trudnego, ale jeśli są to warunki niesprzyjające, jak dla mnie woda, to zadanie było wyjątkowo trudne. Tym bardziej, że tego dnia syn po raz pierwszy pływał już w dużym basenie. Taki awans! I ta głębokość… Kiedy w końcu obejrzałam film nagrany na basenie, na spokojnie, w domu, to jestem kolejny raz pod dużym wrażeniem wodnych akrobacji Miłosza pod wodą. I tak sobie myślę, że bardzo się cieszę, że ma taką możliwość. Zajęcia w wodzie to zawsze dla niego wielka radość. Za każdym razem na basen wbiega, aby jak najszybciej znaleźć się w wodzie, gdzie…

  • Historia Miłosza - Blog

    hulajnoga

    Miłosz potrafi… jeździć na hulajnodze! Wystarczyło wybrać odpowiedni sprzęt, pokazać na czym polega korzystanie z hulajnogi i przekonać się na własne oczy, że nie ma rzeczy niemożliwych. Poprzez taką aktywność fizyczną syn rozwija poczucie równowagi, przyzwyczaja się do prędkości oraz uczy szacowania odległości. Odpychanie zarówno prawą jak i lewą nogą ma już w pełni opanowane. Teraz mam obawy, że wkrótce będzie jechał z taką prędkością, że stracę go z oczu. Najbardziej cieszy mnie widok Miłosza, kiedy w domu spontanicznie bierze hulajnogę i jeździ po całym mieszkaniu. Można śmiało powiedzieć, że hulajnoga stała się jego ulubioną zabawką. Dlatego od teraz zamiast codziennych spacerów jest jazda na hulajnodze.