ścianka wspinaczkowa

Od października wtorkowe popołudnia Miłosz spędza na ściance. Do domu wracam pierwsza przed chłopakami. Czekam na nich niecierpliwie, a w myślach nurtuje mnie oczywiste pytanie: „Jak sobie dzisiaj poradził?”. Kiedy wrócili uśmiechy na ich twarzy zwiastowały, że pewnie dobrze ale i tak zapytałam. I muszę przyznać, że byłam totalnie zaskoczona odpowiedzią Miłosza: „Doszedłem do samego sufitu!”. Szczegółową relację zdał tata. Ścianka wspinaczkowa jest wysoka na 12,5 metra. Dojście do sufitu zajęło Miłoszowi 45 minut. To bardzo długo. Ale trzeba pamiętać, że przez cały ten czas aktywnie wspinał się po ściance, podejmował samodzielne decyzje, który chwyt złapać, a na którym stanąć. Dał radę. Kolejna granica przekroczona!

 
 

Jedna myśl nt. „ścianka wspinaczkowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *