• Historia Miłosza - Blog

    wakacje

    Nareszcie możemy odpocząć. Na miejsce wypoczynku wybraliśmy Liptovsky Mikulas na Słowacji. Przez najbliższe dni naszym celem będą szczyty Tatr Niżnych. Pogoda na jutro nie zapowiada się ciekawie ale kto wie, może mimo to wybierzemy się na szlak. A jeśli nie to przydomowy ogród naszej kwatery jest na tyle ciekawy, że i w niepogodę będzie ciekawie.      

  • Historia Miłosza - Blog

    koniec roku przedszkolnego

    Piątek to ostatni dzień dla Miłosza spędzony w przedszkolu. To również dobry czas na krótkie podsumowanie, jak sobie w nim radził przez ostatnie kilka miesięcy. Z relacji wychowawcy wiemy, że postępy Miłosza są ogromne pod względem wszystkich obszarów. Miłosz stał się bardziej śmiały, podchodzi do dzieci i się z nimi bawi, wprawdzie trwa to chwilę ale jest to spontaniczna zabawa samego Miłosza z dziećmi. Wypowiada mnóstwo nowych słów na tyle zrozumiale, że Panie w przedszkolu nie musza już się domyślać, co chce powiedzieć. Sam bez pomocy zjada wszystkie posiłki łącznie z zupą. Oczywiście są jeszcze czynności, w których wymaga niewielkiej pomocy, takich jak np. ubieranie się, jednak jestem przekonana, że i w…

  • Historia Miłosza - Blog

    III Siemianowicki Bieg Świetlików

    Ciemne chmury zbierały się od rana jednak ani deszcz czy wiatr nie przeszkodził Miłoszowi aby wziąć udział w III Siemianowickim Biegu Świetlików. Liczna grupa chłopców stawiła się na starcie. Nie pchamy się do przodu, bo wiemy że i tak bieg Miłosz zakończy jako jeden z ostatnich uczestników. Choć uczciwie trzeba przyznać, że gdyby biegł z tatą za rękę jak wiele innych dzieci wynik byłby z pewnością inny. Jednak dla nas istotne jest to aby biegł sam. Nawet jeśli oznacza to bycie ostatnim. Najważniejsza jest samodzielność. Na mecie zasłużony medal. Ta chwila kiedy zakładany jest on na jego szyję coraz więcej znaczy dla Miłosza.        

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    zajęcia logopedyczne

    Dwa razy w tygodniu Miłosz spotyka się z neurologopedą. Czwartkowe zajęcia trwają 90 minut. W takim upale jak dzisiaj było mu bardzo ciężko wysiedzieć, a jeszcze trzeba się skupić. Każdą terapię zaczyna od masażu palców/ręki, buzi oraz ćwiczeń artykulacyjnych. Oprócz utrwalania prawidłowych wzorców artykulacyjnych, Miłosz rozwijał umiejętności budowania dłuższych wypowiedzi, słownictwo i wyobraźnię. Na podstawie przeczytanego opowiadania Miłosz miał odpowiedzieć na kilka szczegółowych pytań. Dołączone ilustracje sprawdzają poziom rozumienia odczytanego tekstu oraz ułatwiają opowiadanie o nim. Zadanie wydaje się trudne jednak poradził sobie z nim nadzwyczaj dobrze. Chyba czas podnieść poprzeczkę.   

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    konsultacja

    Zdajemy sobie sprawę z tego, że doradztwo, obserwacja i stały monitoring postępów naszego dziecka jest niezbędny. Za nami konsultacja fizjoterapeutyczna, która odbywa się kilka razy w roku u Pani dr Anety Skworc. Wizyta polega na zebraniu wywiadu oraz na obserwacji jego aktywności spontanicznej. Następnie przeprowadzane jest badanie fizjoterapeutyczne i omówienie stwierdzonego problemu terapeutycznego. Z doświadczenia wiemy, że u Miłosza najsłabszą formę fizyczną można zaobserwować po zimie. Tak też się stało i tym razem. Na poprzedniej wizycie w kwietniu otrzymaliśmy wiele wskazówek i nowych ćwiczeń do wykonywania w domu. Nasza determinacja i konsekwencja w działaniu przełamały zły stan Miłosza. Na bieżącej wizycie otrzymaliśmy potwierdzenie, że jakość wykonywanych funkcji jest coraz lepsza.…

  • Historia Miłosza - Blog

    Finał akcji „Fotografowie dla Miłosza”

    Historia Miłosza porusza wiele serc, przekonałam się o tym kolejny raz. Tym razem podczas przeprowadzonej akcji charytatywnej „Fotografowie dla Miłosza”. To jak wiele dobrego w ostatnich tygodniach spotkało moją rodzinę nie sposób opisać w kilku zdaniach. Jestem pewna, że wszystko to co się wydarzyło, to był ciąg następujących po sobie zdarzeń, które w magiczny sposób wzajemnie się uzupełniały. Cała akcja zorganizowana została dzięki dobrej woli i ogromnym sercom, jakie okazali Marcin Kęsek, Fotografowie i Przewodnik, Sponsorzy oraz Tatromaniak, którzy dołożyli swoją cegiełkę. Mówi się, że nawet najgorsza sytuacja może przynieść coś pozytywnego. Ta ujawniła dobro wielu ludzi, którzy bezinteresownie i z wielkim zaangażowaniem, chcieli nam pomóc. Marcin Kęsek od samego…

  • Historia Miłosza - Blog

    Mewia Łacha

    W ostatnim dniu naszego wypoczynku zwalniamy tempo. Odwiedziliśmy jedynie mini zoo gdzie ku ogromnej radości Miłosza można było karmić zwierzęta. Nie opuścił żadnego. Począwszy od pospolitych kur, gęsi czy indyków, a skończywszy na wielbłądzie, zebrze i strusiu. Potem już tylko plażowanie. Na odpoczynek wybraliśmy miejsce przy rezerwacie Mewia Łacha, który wczoraj oglądaliśmy od strony wyspy Sobieszewskiej, a dzisiaj od strony Mikoszewa. Napotkany ornitolog udzielił nam prywatnej lekcji o rezerwacie, a także udostępnił lunetę. A było co oglądać. Największy entuzjazm wzbudził u nas widok fok szarych wylegujących się na słońcu. Pierwszy raz widziałam foki dziko żyjące w Bałtyku. A potem już tylko słodkie lenistwo na plaży.      

  • Historia Miłosza - Blog,  Poradnia

    jeden dzień na wyspie

    Zauroczeni wyspą Sobieszewską postanowiliśmy spędzić na niej cały dzień. Jednak tym razem była to wycieczka rowerowa. Aby się na nią dostać przepłynęliśmy promem z Mikoszewa. Jedną z atrakcji wyspy jest zbiornik wodny Kazimierz. W czasie zwiedzania dowiedzieć się można jaką rolę pełni zbiornik. Podczas prezentacji Miłosz mógł pokręcić korbkami. Z jego szczytu rozciąga się widok na całą wyspę i dalej na Trójmiasto oraz Mierzeję Helską. Resztę dnia spędziliśmy na plaży. Po wczorajszych wysokich falach nie było śladu. Dzisiaj morze spokojne i gładkie jak szyba. A na plaży pusto. Szkoda, że czas tak szybko biegnie. Chociaż padam ze zmęczenia (na rowerach przejechaliśmy 60 km!) to była to jedna z najpiękniejszych wycieczek…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Trójmiasto – dzień 2

    Wracamy do Trójmiasta. Tym razem wycieczkę zaczynamy od Gdańska. A dokładniej od latarni morskiej. Z jej szczytu dostrzec można port, zatokę Gdańską oraz Westerplatte. Następnie skierowaliśmy się na wzgórze Pachołek (101 m n.p.m.) w Gdańsku Oliwie gdzie na szczycie zamontowano wieżę widokową. Stąd dopiero był niesamowity widok. Cały Gdańsk jak na dłoni! Kolejny przystanek to Sopot. Nie mogliśmy przegapić słynnego molo. Całe Trójmiasto jest tłoczne i gwarne. Trudno było nam się tam poruszać. Zdecydowanie wolimy mniej uczęszczane miejsca. Okazała się nim wyspa Sobieszewska. Z dala od tłumów i hałasu zatrzymaliśmy się przy rezerwacie Ptasi Raj. Tu dopiero mogliśmy odpocząć.      

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Trójmiasto – dzień 1

    Za nasz cel obraliśmy Trójmiasto. W pierwszym dniu zawitaliśmy do Gdyni. W porcie Miłosz oglądał dumnie prezentujący się Dar Pomorza oraz ORP Błyskawica. Największą atrakcją dla Miłosza okazało się Akwarium Gdyńskie gdzie mógł podziwiać ryby niemal z całego świata. Zaskoczyło mnie to jak bardzo był zainteresowany każdym akwarium i jak długo przy każdym stał z zaciekawieniem. Kolejnym przystankiem było koło widokowe, z którego mogliśmy zobaczyć cały port. Doskonale widoczna była również Mierzeja Helska gdzie byliśmy w zeszłym roku. Po krótkim odpoczynku na Kamiennej Górze zdecydowaliśmy o powrocie. Jutro czeka nas kolejna część trójmiejskich atrakcji.