Poludnica 1549 m n.p.m.

Jest! Udało się! Pierwszy szczyt w Tatrach Niżnych zdobyty samodzielnie przez Miłosza! Okazała się nim Poludnica (1549 m n.p.m.) i chociaż już na parkingu po wyjściu z auta Miłosz powiedział „tata weź mnie na ręce” to odpowiednia motywacja sprawiła, że ostatecznie wszedł sam na szczyt gdzie otrzymał od nas gromkie brawa. Sama Poludnica warta jest polecenia. Widok zapiera dech w piersiach. Szlak miał być krótki takie były plany, ale tak dobrze się szło że ostatecznie zmieniliśmy trasę i zamknęła się pętlą liczącą 16 km. Trochę za dużo. Trasy w Tatrach Niżnych są bardziej wymagające. Czuję to w swoich nogach. Bolą mnie mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia.