• Szlak na Gorc, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Gorc

    Cudownie jest być w górach. Rewelacyjne jest być w górach jesienią, które o tej porze roku są wyjątkowo malownicze. Błękit nieba, jesienne barwy liści na drzewach, pożółkła trawa i słoneczna pogoda. Czy można chcieć czegoś więcej? Dzisiejsza wędrówka była wyjątkowa. Naszym celem był Gorc. Wyruszyliśmy na niego z Jamnego przez Chatę Gorczańską. To dłuższy szlak ale zdecydowanie było warto. Aż do samego szczytu nie napotkaliśmy nikogo. Było po prostu cudownie. Na samym Gorcu (1228m n.p.m.) gwarno i jak na nasze warunki tłoczno. Wszystko za sprawą wieży widokowej znajdującej się na jego wierzchołku. Szybko ewakuowaliśmy się nieco dalej. Dobrze, że nikt nie wybrał trasy, którą my przyszliśmy. Gorce potrafią zachwycić.

  • Miłosz w górach
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Lubań

    Korzystamy z pięknej pogody. A jak? Oczywiście w górach. Nie mogliśmy inaczej. Będziemy tu kilka dni. Wiemy, że dla Miłosza taki wyjazd to same korzyści. Przekonujemy się o tym za każdym razem. Jesteśmy w Gorcach. Poza Turbaczem to pasmo górskie jest nam całkowicie nieznane. Dzisiaj wchodziliśmy na Lubań. Jego szczyt wznosi się na wysokość 1211m n.p.m. ale my weszliśmy jeszcze wyżej. Wszystko za sprawą wieży widokowej, z której rozpościerają się niesamowite widoki. Tatry, do których wciąż wzdychamy mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Cały szlak poza wierzchołkiem Lubania i krótkim odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego był całkowicie pusty. Nie napotkaliśmy dosłownie nikogo. Uwielbiam takie trasy. Miłosz poradził sobie znakomicie.

  • Lubań, Gorce
    Dziecko na szlaku - Poradnik

    Gorce – Lubań

    Dystans: 18 km Czas przejścia: 5h 20min. Wiek dziecka: 6 lat Wysokość: Lubań 1211m n.p.m. Szlak z widokiem na Tatry Góry jesienią przyciągają swoją magią. Pierwszą propozycją w Gorcach jest Lubań, na którego wierzchołku wybudowano wieżę widokową. Na Lubań prowadzi wiele szlaków turystycznych. Moja propozycja to pętla z Ochotnicy Dolnej. Dojeżdżamy na duży parking w okolicy kościoła. Tam odnajdujemy szlak niebieski, którym doprowadzi nas na sam szczyt Lubania. Początkowo idziemy drogą asfaltową ale po chwili szlak prowadzi przez las. Jest to łatwa trasa nawet dla dzieci. Czasami zdarzają się ostrzejsze podejścia ale nie są one długie i już po chwili szlak znowu jest łagodny. W kilku miejscach przechodzimy przez polany,…

  • Niepełnosprawny Miłosz uczestnikiem biegów dla dzieci
    Biegi,  Historia Miłosza - Blog

    biegowy jubileusz

    Ostatnie niedzielne biegi dla dzieci były wyjątkowe. I wcale nie chodzi mi o doping jaki otrzymał Miłosz. Nawet nie chodzi o to jak bardzo wyróżniona się czułam. Chodzi o to, że Miłosz dobiegł do mety po raz… dwudziesty! Dokładnie trzy lata temu w październiku 2015 roku, a więc kiedy nie miał jeszcze skończonych trzech lat, wystartował pierwszy raz. Bieg był bardzo dużym przeżyciem. W chwili startu Miłosz się rozpłakał i płakał przez całą drogę aż do mety. Nie potrafił jeszcze biegać więc do mety szedł wolnym krokiem. Bardzo wolnym. Z czasem pokonał ten lęk, a udział w kolejnych biegach oznaczał tylko radość. Zwłaszcza, że na mecie czekał medal. Były już…

  • Niepełnosprawny Miłosz uczestnikiem biegów dla dzieci
    Biegi,  Historia Miłosza - Blog

    3, 2, 1, start!

    Miłosz wziął dzisiaj udział w kolejnym biegu dla dzieci. Tym razem to bieg charytatywny. Cieszymy się że sami również możemy komuś pomóc. Miłosz jest coraz starszy, a więc i dystans coraz dłuższy. Dzisiaj było to 250 metrów. Chłopcy wystartowali jak z procy. Choć wydawać by się mogło, że Miłosz porusza się bardzo szybko to jednak jest to zdecydowanie wolniej od innych. Dzięki organizatorowi fundacja Biegamy z Sercem Miłosz otrzymał fantastyczny doping na całej długości biegu. To było bardzo wzruszające. Pomimo tego, że do mety dotarł jako ostatni zawodnik, to dzięki skandowanym okrzykom i oklaskom dla Miłosza poczułam jakby przybiegł pierwszy. A już na pewno ja sama czułam się jak zwycięzca.

  • Miłosz na basenie
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    powrót na basen

    Ostatnie zajęcia na basenie odbyły się w sierpniu. Po długiej przerwie wracamy do tej formy terapii. I chyba nikomu nie muszę mówić jak wielka była radość Miłosza na wieść o tym, że jedzie na basen. Na zajęciach nowe zadanie: zeskok do wody, wyłowienie skarbu (piłeczka) i powrót na brzeg. Wszystko oczywiście samodzielnie. I jak poszło naszemu zuchowi?  

  • Miłosz w ortezach
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    codzienne problemy i zmagania

    Kiedy ktoś mówi, że dziecko rośnie jak na drożdżach wszyscy się cieszą. Bo to przecież normalne. Tak powinno być i tego właśnie oczekujemy. My również się cieszymy. Miłosz jest coraz wyższy i cięższy. Oczywiście ze względu na mózgowe porażenie dziecięce zawsze pozostanie osobą wiotką i drobnej budowy ciała. Dzisiaj do niektórych rówieśników jeszcze sporo mu brakuje. Start nie był łatwy. Kiedy jego koledzy mieli już po kilka miesięcy, on dopiero się urodził (jest z grudnia) z wagą nie przekraczającą 1 kilograma, a dokładnie 990 gram. Dzisiaj nadrabia zaległości, masa ciała rośnie co powinno cieszyć jak już wcześniej wspomniałam. Jednak dla nas to niestety też problem. Jednostronne porażanie mózgowe (u Miłosza…

  • Ścianka wspinaczkowa
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    ścianka wspinaczkowa

    Dokładnie rok temu Miłosz zaczął swoją przygodę ze ścianką wspinaczkową. Początek był bardzo trudny. Przeszło nam nawet kilka razy przez myśl czy aby nie porwaliśmy się z motyką na słońce. Jednak tak jak to zawsze bywa, również i w tym przypadku najważniejsze okazały się być konsekwencja i determinacja. Dzisiaj na ściance Miłosz radzi sobie naprawdę dobrze. Oczywiście sporo rzeczy jest do poprawy. Głównie chodzi o lewą stronę ciała, której Miłosz najchętniej by nie używał wcale. Cieszę się że dla niego wspinanie się po ściance oprócz ciężkiej pracy jest również świetną zabawą.