Historia Miłosza - Blog,  Terapia

powrót na ściankę wspinaczkową

Na ściance wspinaczkowej Miłosza nie było od miesiąca. Widoczny jest spadek formy. Dodatkowym problemem jest pogorszenie stanu lewej ręki. Zawsze tak bywa po botulinie. Miłosz wręcz nie potrafi złapać za chwyt, nie mówiąc już o podciągnięciu się na nim. Rozwiązanie problemu wydaje się być proste: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Pomimo trudności udało mu się dojść dwukrotnie do sufitu. Zajęło mu to całe 50 minut. To było chyba jego najdłuższe 50 minut w życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *