• Historia Miłosza - Blog

    dwie strony medalu

    Większość ludzi patrzy z niedowierzaniem kiedy mówię im, że mój syn jest dzieckiem niepełnosprawnym. Inni patrzą ze współczuciem. Są też tacy, którzy nie mówią nic, albo co gorsze, mówią że „wszystko będzie dobrze.” Wiem, że chcą mnie pocieszyć, ale nie lubię kiedy ktoś tak mówi. Bo skąd mogą wiedzieć, że tak będzie? Jeśli popatrzymy na Miłosza, który chodzi po górach, zdobywa szczyty, pływa, wspina się na ściance wspinaczkowej, bierze udział w biegach i zdobywa medale, uczy się angielskiego, to widzimy aktywne dziecko, które całymi garściami korzysta z życia. Na pierwszy rzut oka wygląd Miłosza nie zdradza, że jest dzieckiem, które choruje na mózgowe porażenie dziecięce. W tym kontekście trudno jest…