• Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    góry i morze

    Ponownie ruszamy na trasę w Parku Sjeverni Velebit. Wczoraj męczyło nas upalne słońce tymczasem na północy pasma Velebit zmagamy się z zimnem. Ruszamy spod znanego nam już schroniska Alan. Temperatura 7 stopni Celsjusza, gęste chmury, czasami deszcz. Najgorszy był przeraźliwie mocno wiejący wiatr, który potęgował uczucie zimna. Końcówkę dnia spędziliśmy nad morzem spacerując zatoką Zavratnica. Zdumiewa mnie tutejszy klimat. Droga ze schroniska Alan, które jest na wysokości 1340m n.p.m. do Zavratnicy to około 30 minut jazdy samochodem. Tyle wystarczyło aby zrzucić niemal wszystkie ubrania i wieczór spędzić na opalaniu się.

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    paklenica

    Zostawiamy północną część Velebitu i ruszamy na jej południowy kraniec do Parku Narodowego Paklenica. Nasz cel: Jagin Kuk. Trasa prowadzi niemal cały czas po skałach co znacznie utrudnia wędrówkę. Było też trochę wspinaczki, co najbardziej ucieszyło Miłosza. Południowy Velebit jest zupełnie inny ale równie piękny.

  • Dziecko na szlaku - Poradnik

    Paklenica – Jagin kuk

    Dystans: 9,5 kmCzas przejścia: 4:20hWiek dziecka: 6,5 roku Wyjątkowy szlak w Południowym Velebicie Południowy Velebit cieszy się znacznie większą popularnością od jego pozostałych części. Wydaje mi się że ma to związek z jego położeniem. W pobliżu znajduje się popularne wśród turystów miasto Zadar. Nasza propozycja to Jagin kuk. W miejscowości Starigrad Paklenica kierujemy się na ulicę Alojzija Stepinca. Na jej końcu znajduje się bezpłatny parking. Uwaga! Dwukierunkowa droga, która na niego prowadzi jest szerokości ścieżki rowerowej. Z parkingu ruszamy szlakiem oznaczonym jako Veliko Rujno jednak na mapach szlak nazywa się Vaganac-Bojinac. W porównaniu z Velebitem Północnym to zupełnie inna kraina. Zupełnie inna roślinność, skały, zupełnie inny klimat. Przede wszystkim jest…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Sjeverni Velebit

    To już nasza trzecia wędrówka po Parku Narodowym Sjeverni Velebit, a ja wciąż jestem oszołomiona jego pięknem. To góry zupełnie inne niż te jakie do tej pory widziałam. To prawdziwie dzikie góry! Dzisiaj znowu natknęliśmy się na niedźwiedzie. Tym razem była to matka z dwójką małych niedźwiadków. Spotkaliśmy także dziki z małymi prosiakami. Za to nie spotkaliśmy żadnych turystów. I takie szlaki to ja lubię najbardziej.

  • Dziecko na szlaku - Poradnik,  Historia Miłosza - Blog

    Sjeverni Velebit – Mali Rajinac

    Dystans: 11 kmCzas przejścia: 5:40hWiek dziecka: 6,5 roku Odkrywamy Północny Velebit Trzecie propozycja wycieczki w chorwackie góry. Jedziemy w kierunku schroniska Zavižan. Na drodze D8 skręcamy w drogę 5126. Dojazd do schroniska jest opisany tablicamy „Nacionalni park Sjeverni Velebit”. Przy wjeździe do parku należy kupić bilet wstępu w punkcie informacyjnym. Cena zależna jest od sezonu. Jedziemy jeszcze dalej przez sześć kilometrów na właściwy parking niemal przy samym schronisku. Okazuje się że jesteśmy sami. Ruszamy w kierunku Mali Rajinac. Odpowiednie znaki są tuż przy parkingu. Początkowo szlak biegnie drogą, którą przyjechaliśmy i po dwustu metrach skręca w las. Ścieżka jest wąska ze sporą ilością kamieni i skał. W nocy padał deszcz…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    na styku morza z górami

    Ostatni pobyt Miłosza w szpitalu utwierdził nas w przekonaniu, że potrzebujemy przerwy, solidnego wypoczynku. Przełom maja i czerwca to już tradycyjnie u nas wyjazd nad morze. Tym razem zdecydowaliśmy się pojechać nieco dalej. Ponieważ Bałtyk i jego wybrzeże zwiedziliśmy całe od wschodu po zachód ruszamy na podbój Adriatyku. W sobotę późnym popołudniem dotarliśmy do Chorwacji. Naszym wyjazdem chcemy trochę przełamać stereotypy i poznać ten kraj od strony gór. Każdy kto tutaj zawita zdaje sobie sprawę jak bardzo górzysty jest to kraj jednak większość turystów czas spędza nad wodą. Czy słusznie? Już pierwszego dnia stwierdzamy, że nie! Pierwsza wycieczka miała być nieco dłuższa, bo licząca około 16 km co miało nam…

  • Dziecko na szlaku - Poradnik

    Sjeverni Velebit – Alan-Rossijevo-Alan

    Dystans: pierwszy dzień 17 km, drugi dzień 10 kmCzas przejścia: pierwszy dzień 9h, drugi dzień 4:20hWiek dziecka: 6,5 rokuWysokość: Rossijevo Skloniste 1580m n.p.m. Dwudniowa trasa z noclegiem w górach! Chorwacja cieszy niesłabnącą popularnością. Niestety zdecydowana większość turystów przyjeżdża do tego kraju tylko nad morze. Zupełnie niesłusznie! Proponuję wycieczkę w Północnym Velebicie. Dojeżdżamy do schroniska Alan. Aby tam dotrzeć trzeba zjechać z drogi D8. W okolicy znajdują się miejscowości Stinica (prom na wyspę Rab) i Jablanac. Przy schronisku znajduje się duży parking. Uwaga! Wszystkie szlaki w Chorwacji mają kolor czerwony. Trudno na miejscu kupić dokładną mapę turystyczną. Wycieczki lepiej dokładnie zaplanować wcześniej z internetową mapą na przykład na stronie mapy.cz Niestety…

  • Muzeum Pożarnictwa, Mysłowice
    Biegi,  Historia Miłosza - Blog

    mamy medal!

    Miłosz uwielbia brać udział w biegach. Na swoim koncie ma już ich całkiem sporo. Perspektywa otrzymania medalu na mecie zawsze poprawia jego nastrój. O samych biegach mówi z radością odkąd tylko się o nich dowie, a dzisiaj rano pierwsze słowa to „dzisiaj jest sobota i jedziemy na biegi”. Uśmiech dziecka jest najważniejszy i warto robić wszystko aby dziecko się śmiało. W Mysłowicach odbył się II Bieg Krwiodawców. Organizacyjnie klapa. Jeden wielki chaos i niebezpieczne sytuacje w trakcie biegów. No cóż, to dopiero druga edycja, może w kolejnych będzie lepiej. Ale są też plusy. Piękny, duży odlewany medal, który sprawił Miłoszowi radość. Dodatkowo miejsce biegów to teren przyległy do Muzeum Pożarnictwa,…

  • Historia Miłosza - Blog

    powrót do domu

    Miłosz to wojownik. Ta myśl i jego siła pomogła nam przetrwać koszmar ostatniego tygodnia. W niedzielę opuściliśmy szpital. Jesteśmy w domu. Trudno dziś mówić o efektach zastosowanego leczenia ze względu na zbyt krótki czas leczenia. Jednego jesteśmy pewni, lekarze zrobili wszystko co było w ich mocy, aby pomóc naszemu dziecku. A my cieszymy się obecnością syna, którego tak dobrze znamy. To prawdziwy wulkan energii, aż trudno uwierzyć w to, że jeszcze tydzień temu leżał na stole operacyjnym. Jesteśmy szczęśliwi, że tak szybko odzyskał dobry humor i formę.

  • Badania,  Historia Miłosza - Blog,  Operacja

    złe wieści

    Ze łzami w oczach muszę napisać, że nie mamy dobrych wieści. W poniedziałek przekonaliśmy się jak wszystko jest kruche. Że wszystko co udało nam się osiągnąć można stracić w jednej chwili. Wracając do domu Miłosz poślizgnął się na mokrej studzience ściekowej. Zrobił to dość niefortunnie, po pierwsze biegł, po drugie wskoczył na nią w ostatniej chwili lewą stopą pod kątem. Z całym impetem poleciał na twarz i uderzył w betonowy chodnik. Natychmiast polała się krew i tak jak staliśmy ruszyliśmy do szpitala. Godziny szczytu, przedzieranie się przez korki wydłużyły nam czas dotarcia. Na miejscu od razu zbadał go lekarz. Jego słowa przeraziły nas. Nie mógł nam uwierzyć, że dziecko upadło…