Dziecko na szlaku - Poradnik

Sjeverni Velebit – Alan-Rossijevo-Alan

Dystans: pierwszy dzień 17 km, drugi dzień 10 km
Czas przejścia: pierwszy dzień 9h, drugi dzień 4:20h
Wiek dziecka: 6,5 roku
Wysokość: Rossijevo Skloniste 1580m n.p.m.

Dwudniowa trasa z noclegiem w górach!

Chorwacja cieszy niesłabnącą popularnością. Niestety zdecydowana większość turystów przyjeżdża do tego kraju tylko nad morze. Zupełnie niesłusznie! Proponuję wycieczkę w Północnym Velebicie. Dojeżdżamy do schroniska Alan. Aby tam dotrzeć trzeba zjechać z drogi D8. W okolicy znajdują się miejscowości Stinica (prom na wyspę Rab) i Jablanac. Przy schronisku znajduje się duży parking. Uwaga! Wszystkie szlaki w Chorwacji mają kolor czerwony. Trudno na miejscu kupić dokładną mapę turystyczną. Wycieczki lepiej dokładnie zaplanować wcześniej z internetową mapą na przykład na stronie mapy.cz Niestety nie możemy polegać na podanych czasach przejść. Zwłaszcza jeśli tak jak my pójdziecie z dzieckiem. Ruszamy szlakiem w kierunku Plancice wzdłuż linii morza. Trasa prowadzi leśną ścieżką. Jest wąsko, sporo kamieni i trochę pod górkę. Co jakiś czas mijamy punkty widokowe, z których podziwiamy Adriatyk i okoliczne wyspy. Trasa ma zróżnicowany charakter ale w przeważającej większości jest po prostu wymagająca. Po przejściu 7 kilometrów decydujemy się na przerwę obiadową. Miejsce jest szczególne. To niewielka polana, z której z jednej strony widzimy morze, a z drugiej charakterystyczne dla Velebitu Północnego skaliste wierzchołki gór. Dalsza droga jest nieco łatwiejsza. Przede wszystkim prowadzi w dół, nie trzeba iść gęsiego, no i nie ma tylu kamieni. Idylla nie trwa jednak długo. Po krótkiej chwili szlak znowu prowadzi wąską ścieżką pomiędzy dawnymi zabudowaniami, z których zostały jedynie kamienne ogrodzenia. Kiedy szliśmy beztrosko rozkoszując się dzikością tego miejsca na naszej drodze stanął… niedźwiedź! Na szczęście gdy tylko nas usłyszał/zobaczył uciekł dalej. Niestety przez wysokie płoty/ogrodzenie nie mógł uciec w bok lecz tylko do przodu, a więc w tym kierunku, w którym również my idziemy. Zdecydowaliśmy, że idziemy dalej ale ostrożniej. Musieliśmy być głośniejsi aby niedźwiedzie w porę nas usłyszały. Wraz z synem zacząłem śpiewać, a żona uderzała o siebie dwa kije. Trwało to dosyć długo. Liczne odchody na ścieżce i wokół niej świadczyły o dużej ilości niedźwiedzi w tej okolicy. W szóstej godzinie marszu doszliśmy do miejsca Plancice. W tym miejscu szlaki się rozchodzą i gdyby nie aplikacja mobilna mielibyśmy problem z wyborem właściwego. Idziemy w kierunku Rossijevo koliba. Szlak ponownie jest wymagający. Jest sporo kamieni, skał i korzeni. Idziemy do góry lub ostro do góry. Czujemy już znaczne zmęczenie. Do schronu turystycznego dochodzimy dopiero w dziewiątej godzinie marszu. Ostatni odcinek to prawdziwa wspinaczka. Na szczęście zdążyliśmy przed zmrokiem. O dalszej drodze nie było mowy. Zostajemy na noc. Razem z nami nocował Markus, turysta z Niemiec. Zajęliśmy górę schronu, a Markus dół. Schron jest niewielki ale bardzo dobrze wyposażony i zadbany. Niestety nie mogliśmy rozpalić ognia w piecu, drewno było zbyt mokre. W nocy pogoda się znacznie pogorszyła. Zaczął padać deszcz i wiać mocny wiatr. Zrobiło się naprawdę zimno. Wstaliśmy wcześnie i po szybkim śniadaniu ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku schroniska Alan. Ten odcinek szlaku to jeden z najpiękniejszych widoków jakie możemy zobaczyć w Północnym Velebicie. Sama trasa nie jest trudna (wyjątkowo) dlatego jeszcze przez południem udaje się dotrzeć do końca naszej wycieczki.

Przebieg trasy dzień 1. na mapy.cz
Przebieg trasy dzień 2. na mapy.cz

Tuż za schroniskiem Alan. Szlak jest kamienisty, ścieżka wąska lub nie ma jej wcale
Początkowo trasa nie jest jest jeszcze trudna, Miłosz radził sobie sam
Im dalej tym trudniej
Na szlaku są liczne punkty widokowe
Trasa ma zróżnicowany poziom trudności ale zawsze jest piękna
Szlak jest niesamowity nawet jeśli prowadzi przez las
To właśnie na tej polanie zrobiliśmy przerwę obiadową
Dotarliśmy do rozwidlenia szlaków. Za nami pierwszy etap wycieczki i niedźwiedzie
Kolejne etap okazał się jeszcze trudniejszy
Udało nam się dotrzeć przed zmrokiem do schronu turystycznego
Wcześnie rano ruszamy w dalszą drogę
Pogoda się popsuła i niestety niewiele widać ale nawet przez mgłę można dostrzec piękno tego pasma
Odcinek szlaku, którym idziemy zaliczany jest do najpiękniejszych szlaków europejskich
Trasa jest znacznie łatwiejsza od wczorajszej
Chociaż mamy koniec maja w Północnym Velebicie drzewa jeszcze się nie zazieleniły
W połowie drogi wychodzimy na polany
Chociaż ścieżka jest wąska idzie się łatwo
Można by tutaj siedzieć godzinami i rozkoszować się widokami
Niestety jest tak zimno i mokro, że nawet nie myślimy o przerwie
Północny Velebit budzi się dopiero po zimie
Widać to zwłaszcza w lesie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *