• Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    park narodowy sjeverni velebit

    Powoli zbliżamy się do końca naszej wędrówki chorwackimi szlakami więc zwalniamy tempo marszu. Velebit pomimo tego, że jest trudnym pasmem to można tutaj również znaleźć szlaki wręcz spacerowe. Oczywiście jak na górskie warunki. Ruszamy od schroniska Alan na południe. Trasa wiedzie niemal po płaskim terenie. Z jednej strony patrzymy na Adriatyk, a z drugiej na szczyty Velebitu Środkowego. To wyjątkowo malowniczy szlak.

  • Dziecko na szlaku - Poradnik

    Sjeverni Velebit – Zecjak

    Dystans: 7 kmCzas przejścia: 2:40hWiek dziecka: 6,5 roku Krótka, łatwa i wyjątkowo widokowa trasa w Velebicie Velebit to nie tylko wspinaczka po skałach czy ostre podejścia. Trasa na Zecjak jest bardzo łatwa do pokonania. Dystans jaki mamy do pokonania to tylko propozycja. Trasę można wydłużać według własnego uznania i sił. Dojeżdżamy do schroniska Alan na bezpłatny parking. Obowiązują bilety wstępu do parku narodowego. Sami nigdy ich nie kupiliśmy w tym miejscu ze względu na zamknięty punkt informacyjny. Ruszamy najpierw drogą asfaltową w kierunku widocznego nieco dalej schroniska. Mijamy je i dalej idziemy drogą asfaltową. Po około 500 metrach dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Wybieramy ten na Zecjak. Przez krótki odcinek idziemy…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    bijele i samarske stijene

    Dzisiaj Chorwacja dała nam prawdziwą lekcję życia. To naprawdę bardzo wymagające góry. Naszym celem było pasmo Velika Kepela i jej część zwana Bijele i Samarske stijene. Kiedy tylko weszliśmy na szlak poczuliśmy się jak w magicznym miejscu. To za sprawą lasu jaki tu rośnie. A jestem pewna, że rośnie tu od zawsze. Dodatkowego uroku dodają wysokie skały. To właśnie one przyciągają tutaj turystów. Szlak jest wprost niewiarygodnie piękny i byłabym nim zachwycona gdyby nie jeden szczegół. To bardzo wymagający i przede wszystkim niebezpieczny szlak. A wystarczyło dać w kilku miejscach drabinki, łańcuchy czy klamry. Efekt jest taki, że 8,5 kilometrową trasę pokonaliśmy w ponad 9 godzin! Byłoby jeszcze dłużej gdyby…