Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

w góry!

Prognoza pogody na majowy weekend nie zachęcała do wyjazdu. Jednak jesteśmy tak spragnieni górskich wypadów, że nawet poranny deszcz nas nie zniechęcił. Wręcz przeciwnie! Pomyśleliśmy, że może dzięki temu na szlaku będą pustki. Tym razem zaplanowaliśmy staranniej naszą wycieczkę, tak aby prowadziła bocznymi trasami, a część nawet poza szlakiem. I okazuje się, że w takim rejonie jak Beskid Śląski można znaleźć odcinki, na których nie ma nikogo lub prawie nikogo. W takim dniu można zapomnieć choć na chwilę o panującej pandemii. Cisza, las i cudowne widoki. A wam jak mija majówka?

2 komentarze

    • Justyna Palaszewska

      Początek w Brennej szlakiem na Przełęcz Karkoszczonka. Dalej Beskidzką Drogą św. Jakuba na Stołów i w kierunku Błatniej. Zejście poza szlakiem leśną drogą, aż do lokalnego Szlaku Wspomnień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *