• Historia Miłosza - Blog,  Terapia

    wracamy do przedszkola

    Po długim leczeniu złamania nosa, bo aż trzytygodniowym, Miłosz wrócił dzisiaj do przedszkola. Bardzo się cieszę, że wracamy już do stałych zajęć. Przedszkole oprócz zabaw z innymi dziećmi to przede wszystkim nauka i terapia. Na jego harmonogram zajęć składa się fizjoterapia, psycholog, logopeda, dogoterapia, hipoterapia (według Miłosza najlepsze zajęcia), tyflopedagog, muzykoterapia, terapia ręki oraz codzienna terapia behawioralna. To sporo ilość zajęć dlatego każdy tydzień bez nich to wielka strata dla Miłosza.   

  • Muzeum Pożarnictwa, Mysłowice
    Biegi,  Historia Miłosza - Blog

    mamy medal!

    Miłosz uwielbia brać udział w biegach. Na swoim koncie ma już ich całkiem sporo. Perspektywa otrzymania medalu na mecie zawsze poprawia jego nastrój. O samych biegach mówi z radością odkąd tylko się o nich dowie, a dzisiaj rano pierwsze słowa to „dzisiaj jest sobota i jedziemy na biegi”. Uśmiech dziecka jest najważniejszy i warto robić wszystko aby dziecko się śmiało. W Mysłowicach odbył się II Bieg Krwiodawców. Organizacyjnie klapa. Jeden wielki chaos i niebezpieczne sytuacje w trakcie biegów. No cóż, to dopiero druga edycja, może w kolejnych będzie lepiej. Ale są też plusy. Piękny, duży odlewany medal, który sprawił Miłoszowi radość. Dodatkowo miejsce biegów to teren przyległy do Muzeum Pożarnictwa,…

  • Historia Miłosza - Blog

    powrót do domu

    Miłosz to wojownik. Ta myśl i jego siła pomogła nam przetrwać koszmar ostatniego tygodnia. W niedzielę opuściliśmy szpital. Jesteśmy w domu. Trudno dziś mówić o efektach zastosowanego leczenia ze względu na zbyt krótki czas leczenia. Jednego jesteśmy pewni, lekarze zrobili wszystko co było w ich mocy, aby pomóc naszemu dziecku. A my cieszymy się obecnością syna, którego tak dobrze znamy. To prawdziwy wulkan energii, aż trudno uwierzyć w to, że jeszcze tydzień temu leżał na stole operacyjnym. Jesteśmy szczęśliwi, że tak szybko odzyskał dobry humor i formę.

  • Badania,  Historia Miłosza - Blog,  Operacja

    złe wieści

    Ze łzami w oczach muszę napisać, że nie mamy dobrych wieści. W poniedziałek przekonaliśmy się jak wszystko jest kruche. Że wszystko co udało nam się osiągnąć można stracić w jednej chwili. Wracając do domu Miłosz poślizgnął się na mokrej studzience ściekowej. Zrobił to dość niefortunnie, po pierwsze biegł, po drugie wskoczył na nią w ostatniej chwili lewą stopą pod kątem. Z całym impetem poleciał na twarz i uderzył w betonowy chodnik. Natychmiast polała się krew i tak jak staliśmy ruszyliśmy do szpitala. Godziny szczytu, przedzieranie się przez korki wydłużyły nam czas dotarcia. Na miejscu od razu zbadał go lekarz. Jego słowa przeraziły nas. Nie mógł nam uwierzyć, że dziecko upadło…

  • Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    Javorovy

    Słoneczna pogoda zachęciła nas do aktywnego spędzenia świątecznego poniedziałku. Wyruszyliśmy na szlaki Beskidu Śląsko-Morawskiego. Wybraliśmy trasę na Javorovy. Po czwartkowym zabiegu w szpitalu Miłosz był trochę nieswój, ale po przejściu dłuższego odcinka widoczna była znaczna poprawa. Dokładnie tak jak mówią nam lekarze czyli najlepszą rehabilitacją dla Miłosza są góry. Przy zejściu poradził sobie znakomicie. Byłam naprawdę zachwycona jak świetnie radził sobie ze stromym zboczem, które usłane było korzeniami i kamieniami. Jedynie pod koniec tego trudnego odcinka poślizgnął się na suchej jak pieprz ziemi i wylądował pupą na kamieniach.

  • Historia Miłosza - Blog,  Operacja

    szpital

    Wracamy z Zagórza. Dzisiaj po raz kolejny Miłosz miał podaną botulinę. Taką wizytę w szpitalu mamy dwa razy w roku. Dzisiejszy zabieg poprzedziła analiza ruchu i kontrola ortopedyczna u lekarza przeprowadzającego zabieg. Lekarz potwierdził nasze spostrzeżenia i fizjoterapeutów, forma Miłosza jest świetna. Cieszy nas taka opinia zwłaszcza, że co roku na wiosnę zazwyczaj obserwowaliśmy spadek kondycji. Dzięki naszej pracy Miłosz otrzymał tylko dwa zastrzyki w łydkę. Zakres ruchów lewej ręki jest na tyle satysfakcjonujący, że nie musiała być ostrzykiwana.

  • Historia Miłosza - Blog

    Terapeuta Ręki I i II stopnia

    Wiosna to dobra pora na zmiany i poszerzanie nowych nowych horyzontów. Tak też się stało u mnie. Ukończyłam kurs z zakresu „Diagnoza i Terapia ręki – I i II stopnia w ujęciu globalnym”. Zostałam Terapeutą Ręki! Miłosz ma teraz nieograniczone możliwości korzystania w domu z zajęć usprawniających z zakresu Terapii Ręki ze szczególnym uwzględnieniem przygotowania do pisania i usprawniania czynności samoobsługowych.    

  • Dziecko na szlaku - Poradnik

    Czym jest poradnik „dziecko na szlaku”?

    08 Dziecko na szlaku to gotowe propozycje wycieczek. Znajdą się tutaj szczegółowo opisane wszystkie miejsca, w których był Miłosz, tak aby mogły posłużyć innym za wskazówki przy planowaniu własnej trasy. Dominować będą góry, bo to właśnie tam najchętniej i najczęściej wyjeżdżamy naładować akumulatory. Ale znajdą się tutaj też opisy wycieczek po całym polskim wybrzeżu, na Roztoczu oraz w królestwie żółwia błotnego czyli w Poleskim Parku Narodowym.

  • Dziecko na szlaku - Poradnik

    Cztery powody dla których warto zabrać dziecko w góry

    Wyjazd w góry z dzieckiem, zwłaszcza bardzo małym, budzi wśród rodziców spore obawy. Od razu powiem, że są całkowicie bezpodstawne. O tym, że dziecko potrzebuje spacerów, przebywania na świeżym powietrzu, ruchu i wszelakiej aktywności wiedzą wszyscy. W górach znajdziemy to wszystko i nieco więcej. Po pierwsze natura. Większość ludzi mieszka w miastach i żyje w ciągłym pośpiechu. Góry to doskonała odskocznia. Na sporej części pasm górskich utworzono parki narodowe, na innych rezerwaty lub przynajmniej parki krajobrazowe. Niemal każda górska rzeka, potok czy nawet strumyk potrafi zauroczyć. Do tego dochodzą skały czasem monumentalne ale nawet te mniejsze mają swój urok. Stare drzewa, zwłaszcza buki zachwycają nawet wtedy kiedy pada deszcz. Po…

  • Dziecko na szlaku - Poradnik

    nosidło i chusta czyli w czym nosić dziecko w górach

    Kiedy nasze dziecko jest gotowe na górskie wycieczki? W wieku 2 czy 4 lat? A może jeszcze starsze? Tak naprawdę nie ma żadnych ograniczeń. Chyba, że występują jakieś medyczne przeciwwskazania ale są to kwestie indywidualne. A jak wybrać się w góry z dzieckiem, które nie potrafi jeszcze chodzić? Na pewno odradzam wózek. To jest górski szlak i nie wiemy co napotkamy po drodze. Kamienie, korzenie czy powalone drzewo to tylko kilka z nich. Poza tym pchać cały czas pod gorę? Dziękuję. W dół też nie lepiej. Kiedy dziecko ma kilka miesięcy lub rok proponuję chustę. Doskonale sprawdzą się nawet te za około 50 zł. Chusta powinna mieć przynajmniej 5 metrów…