• Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Paklenica

    To był bardzo trudny dzień pomimo, że zapowiadał się zupełnie inaczej. Do przejścia mieliśmy Kanion Wielkiej Paklenicy. To bardzo popularne miejsce gdzie przyjeżdża wielu turystów. Niestety zupełnie nie wiem dlaczego. Sam główny szlak Kanionu nie zachwycił nas specjalnie. Owszem, pionowe ściany wyglądają efektownie ale trudno patrzy się na nie z dołu dlatego zmieniliśmy nasz plan i zdecydowaliśmy się wejść okrężną drogą na Anica kuk. Początkowo szlak jest bardzo trudny. Zmagaliśmy się z bardzo ostrym podejściem ale przecież wychodziliśmy z kanionu. Po dwu i pół godzinnej wędrówce wreszcie mogliśmy spojrzeć na Paklenicę z góry. Imponujący widok! Byliśmy w połowie drogi na szczyt więc szybko kontynuowaliśmy wędrówkę. Ostatnie podejście na Anice kuk…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    raj na ziemi

    Jeśli jest jeszcze ktoś, kogo nie przekonaliśmy do wycieczek w góry w Chorwacji, dzisiaj na pewno się to uda. Byliśmy w cudownym miejscu! Wędrówkę rozpoczęliśmy od schroniska Zavižan. Już po krótkiej chwili wiedzieliśmy, że jest to jedno z najpiękniej położonych górskich schronisk. Potwierdzały to tłumy turystów, które szły w jego stronę. Jednak na samych szlakach w wyższych partiach gór zupełnie pusto. Velebit nie należy do łatwych gór. Dzisiaj oprócz typowych zmagań fizycznych doszła walka z wiatrem. Czasami mieliśmy problem z utrzymaniem równowagi. Na szczęście było tak tylko przed południem. Zdobyte przez nas wierzchołki Veliki Zavižan i Bolinovac miały bardzo ostre podejścia i kosztowały nas sporo wysiłku. Sjeverni Velebit to jedno…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Półwysep Istria

    Na półwyspie Istria rozciąga się masyw górski Učka. Jego najwyższy szczyt to Vojak 1396m n.p.m., który był naszym dzisiejszym celem. Jest tutaj znacznie łagodniejszy klimat w porównaniu z Północnym Velebitem. Za to same góry do łatwych nie należą. Liczne ostre skały uprzykrzają i utrudniają wspinaczkę. A jest na co się wspinać! Niemal od samego schroniska Poklon trasa wiedzie ostro w górę przez prawie dwie godziny. Widoki z wierzchołka rekompensują wszystkie trudy. Oprócz półwyspu Istria zobaczyć można Słowenię i Alpy Julijskie, których ośnieżone stoki doskonale było widać. Po drugiej stronie Adriatyk i okoliczne wyspy.

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    góry i morze

    Ponownie ruszamy na trasę w Parku Sjeverni Velebit. Wczoraj męczyło nas upalne słońce tymczasem na północy pasma Velebit zmagamy się z zimnem. Ruszamy spod znanego nam już schroniska Alan. Temperatura 7 stopni Celsjusza, gęste chmury, czasami deszcz. Najgorszy był przeraźliwie mocno wiejący wiatr, który potęgował uczucie zimna. Końcówkę dnia spędziliśmy nad morzem spacerując zatoką Zavratnica. Zdumiewa mnie tutejszy klimat. Droga ze schroniska Alan, które jest na wysokości 1340m n.p.m. do Zavratnicy to około 30 minut jazdy samochodem. Tyle wystarczyło aby zrzucić niemal wszystkie ubrania i wieczór spędzić na opalaniu się.

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    paklenica

    Zostawiamy północną część Velebitu i ruszamy na jej południowy kraniec do Parku Narodowego Paklenica. Nasz cel: Jagin Kuk. Trasa prowadzi niemal cały czas po skałach co znacznie utrudnia wędrówkę. Było też trochę wspinaczki, co najbardziej ucieszyło Miłosza. Południowy Velebit jest zupełnie inny ale równie piękny.

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    Sjeverni Velebit

    To już nasza trzecia wędrówka po Parku Narodowym Sjeverni Velebit, a ja wciąż jestem oszołomiona jego pięknem. To góry zupełnie inne niż te jakie do tej pory widziałam. To prawdziwie dzikie góry! Dzisiaj znowu natknęliśmy się na niedźwiedzie. Tym razem była to matka z dwójką małych niedźwiadków. Spotkaliśmy także dziki z małymi prosiakami. Za to nie spotkaliśmy żadnych turystów. I takie szlaki to ja lubię najbardziej.

  • Dziecko na szlaku - Poradnik,  Historia Miłosza - Blog

    Sjeverni Velebit – Mali Rajinac

    Dystans: 11 kmCzas przejścia: 5:40hWiek dziecka: 6,5 roku Odkrywamy Północny Velebit Trzecie propozycja wycieczki w chorwackie góry. Jedziemy w kierunku schroniska Zavižan. Na drodze D8 skręcamy w drogę 5126. Dojazd do schroniska jest opisany tablicamy „Nacionalni park Sjeverni Velebit”. Przy wjeździe do parku należy kupić bilet wstępu w punkcie informacyjnym. Cena zależna jest od sezonu. Jedziemy jeszcze dalej przez sześć kilometrów na właściwy parking niemal przy samym schronisku. Okazuje się że jesteśmy sami. Ruszamy w kierunku Mali Rajinac. Odpowiednie znaki są tuż przy parkingu. Początkowo szlak biegnie drogą, którą przyjechaliśmy i po dwustu metrach skręca w las. Ścieżka jest wąska ze sporą ilością kamieni i skał. W nocy padał deszcz…

  • Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    na styku morza z górami

    Ostatni pobyt Miłosza w szpitalu utwierdził nas w przekonaniu, że potrzebujemy przerwy, solidnego wypoczynku. Przełom maja i czerwca to już tradycyjnie u nas wyjazd nad morze. Tym razem zdecydowaliśmy się pojechać nieco dalej. Ponieważ Bałtyk i jego wybrzeże zwiedziliśmy całe od wschodu po zachód ruszamy na podbój Adriatyku. W sobotę późnym popołudniem dotarliśmy do Chorwacji. Naszym wyjazdem chcemy trochę przełamać stereotypy i poznać ten kraj od strony gór. Każdy kto tutaj zawita zdaje sobie sprawę jak bardzo górzysty jest to kraj jednak większość turystów czas spędza nad wodą. Czy słusznie? Już pierwszego dnia stwierdzamy, że nie! Pierwsza wycieczka miała być nieco dłuższa, bo licząca około 16 km co miało nam…

  • Muzeum Pożarnictwa, Mysłowice
    Biegi,  Historia Miłosza - Blog

    mamy medal!

    Miłosz uwielbia brać udział w biegach. Na swoim koncie ma już ich całkiem sporo. Perspektywa otrzymania medalu na mecie zawsze poprawia jego nastrój. O samych biegach mówi z radością odkąd tylko się o nich dowie, a dzisiaj rano pierwsze słowa to „dzisiaj jest sobota i jedziemy na biegi”. Uśmiech dziecka jest najważniejszy i warto robić wszystko aby dziecko się śmiało. W Mysłowicach odbył się II Bieg Krwiodawców. Organizacyjnie klapa. Jeden wielki chaos i niebezpieczne sytuacje w trakcie biegów. No cóż, to dopiero druga edycja, może w kolejnych będzie lepiej. Ale są też plusy. Piękny, duży odlewany medal, który sprawił Miłoszowi radość. Dodatkowo miejsce biegów to teren przyległy do Muzeum Pożarnictwa,…

  • Historia Miłosza - Blog

    powrót do domu

    Miłosz to wojownik. Ta myśl i jego siła pomogła nam przetrwać koszmar ostatniego tygodnia. W niedzielę opuściliśmy szpital. Jesteśmy w domu. Trudno dziś mówić o efektach zastosowanego leczenia ze względu na zbyt krótki czas leczenia. Jednego jesteśmy pewni, lekarze zrobili wszystko co było w ich mocy, aby pomóc naszemu dziecku. A my cieszymy się obecnością syna, którego tak dobrze znamy. To prawdziwy wulkan energii, aż trudno uwierzyć w to, że jeszcze tydzień temu leżał na stole operacyjnym. Jesteśmy szczęśliwi, że tak szybko odzyskał dobry humor i formę.