• Klimczok, Beskid Śląski
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    zimowy beskid śląski

    Wracamy z baśniowej krainy! Byliśmy dzisiaj na pierwszej wyprawie zimowej w tym sezonie. Długo czekaliśmy na ten dzień. Góry piękne są o każdej porze roku. Jednak jeśli mam wybrać najpiękniejszą to jest nią jesień i właśnie zima. Niestety zimą góry są bardzo wymagające i nieprzewidywalne. Rozważnie dobraliśmy dzisiejszą trasę. Opady śniegu tej zimy są wyjątkowo obfite, zwłaszcza w górach. Część szlaków jest nieprzetarta dlatego zdecydowaliśmy się wjechać kolejką na Szyndzielnię, a stamtąd przejść na Klimczok i z powrotem. Pokonanie niedługiej trasy, bo zaledwie 9 kilometrowej, zajęło nam 3 godziny. Na samym szlaku śnieg był ubity i przejście nim nie stanowiło większego problemu jednak wystarczyło zejść trochę w bok aby zapaść…

  • Jesienne Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    jesienne Gorce

    Za nami seria pięknych, słonecznych dni, które wykorzystaliśmy na pokonywanie górskich szlaków. Jesienne Gorce to feeria barw oraz niezapomniane widoki, to również miejsce, gdzie przyroda udziela swojego szczęścia każdemu, kto potrafi je dostrzec i cieszyć się jej pięknem. Dla mnie każdy wyjazd w góry to jak przeniesienie się do innej krainy. Każde pasmo, każdy szlak jest inny, ale ich cechą wspólną jest to, że właśnie dzięki górom mogę nabrać sił do dalszej walki o samodzielność Miłosza. W ostatnim dniu naszego pobytu w Gorcach, podczas wędrówki na Magurki towarzyszył nam ze swoim aparatem Marcin. Pamiętacie licytację zdjęć dla Miłosza? To właśnie on zainicjował całą akcję. Jego spontaniczna decyzja o wyjściu w…

  • Magurki, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Magurki

    Na zakończenie naszej jesiennej wyprawy w Gorce ruszamy na Magurki (1108m n.p.m.). Na jej szczycie znajduje się wieża widokowa. To między innymi dlatego wybraliśmy właśnie ten szczyt. Na szlaku natknąć się można również na fragment wraku amerykańskiego bombowca Liberator z czasów II wojny światowej. Ostatnia wycieczka skłania do podsumowań. A jest co opisywać. Po raz pierwszy wybraliśmy się na wyjazd wielodniowy bez nosidła! To oznacza, że z założenia Miłosz wszystkie trasy miał pokonać samodzielnie. I tak było! Tylko raz, kiedy schodziliśmy z Turbacza, tata wziął Miłosza na barana i tak dotarł do auta. Trasa na Turbacz to nasza najdłuższa wycieczka. Maszerując po Gorcach Miłosz pokonał samodzielnie 77 km. I co…

  • Kudłoń, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Kudłoń

    Na dzisiejszą wycieczkę wyruszyliśmy nieco wcześniej niż zazwyczaj. Aby dostać się na szlak musieliśmy najpierw pokonać autem prawie 60 km. Naszym celem był Kudłoń (1274m n.p.m.). Wyruszyliśmy z polany Trusiówka przez Dolinę Kamienicy. Przez dłuższy czas szlak prowadził lasem jednak później przechodził przez kilka polan dzięki czemu mogliśmy podziwiać piękno Gorców. Na szlaku pustki. Można się natknąć na pojedyncze osoby. Uwielbiam takie wędrówki. Miłosz radzi sobie znakomicie. Jestem z niego naprawdę dumna.

  • Turbacz, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Turbacz

    W trzecim dniu naszych jesiennych wakacji kondycja jest już na najwyższym poziomie. Dlatego zdecydowaliśmy się na najdłuższy szlak na naszym wyjeździe. Nasz cel to Turbacz najwyższy szczyt Gorców, który zazwyczaj jest oblegany przez licznych turystów. Dlatego właśnie wchodziliśmy na niego dzisiaj, po weekendzie. Przeczucie nas nie myliło. Zarówno na szlaku jak i wokół schroniska spotkaliśmy zaledwie kilka osób. Nie wchodziliśmy na sam wierzchołek szczytu, który jest nieco oddalony od schroniska. Ale za to wydłużyliśmy naszą wędrówkę o Jaworzynę Kamienicką. To był strzał w dziesiątkę. Widoki jakie się stamtąd rozpościerają zapierają dech w piersiach. Warto było nadłożyć drogi. Choć nie czuję nóg i nie wiem jak jutro dam radę iść to…

  • Szlak na Gorc, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Gorc

    Cudownie jest być w górach. Rewelacyjne jest być w górach jesienią, które o tej porze roku są wyjątkowo malownicze. Błękit nieba, jesienne barwy liści na drzewach, pożółkła trawa i słoneczna pogoda. Czy można chcieć czegoś więcej? Dzisiejsza wędrówka była wyjątkowa. Naszym celem był Gorc. Wyruszyliśmy na niego z Jamnego przez Chatę Gorczańską. To dłuższy szlak ale zdecydowanie było warto. Aż do samego szczytu nie napotkaliśmy nikogo. Było po prostu cudownie. Na samym Gorcu (1228m n.p.m.) gwarno i jak na nasze warunki tłoczno. Wszystko za sprawą wieży widokowej znajdującej się na jego wierzchołku. Szybko ewakuowaliśmy się nieco dalej. Dobrze, że nikt nie wybrał trasy, którą my przyszliśmy. Gorce potrafią zachwycić.

  • Miłosz w górach
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Lubań

    Korzystamy z pięknej pogody. A jak? Oczywiście w górach. Nie mogliśmy inaczej. Będziemy tu kilka dni. Wiemy, że dla Miłosza taki wyjazd to same korzyści. Przekonujemy się o tym za każdym razem. Jesteśmy w Gorcach. Poza Turbaczem to pasmo górskie jest nam całkowicie nieznane. Dzisiaj wchodziliśmy na Lubań. Jego szczyt wznosi się na wysokość 1211m n.p.m. ale my weszliśmy jeszcze wyżej. Wszystko za sprawą wieży widokowej, z której rozpościerają się niesamowite widoki. Tatry, do których wciąż wzdychamy mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Cały szlak poza wierzchołkiem Lubania i krótkim odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego był całkowicie pusty. Nie napotkaliśmy dosłownie nikogo. Uwielbiam takie trasy. Miłosz poradził sobie znakomicie.

  • Beskid Śląsko-Morawski
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    Prašivá, Čupel, Kyčera

    Miłosz po zabiegu ma się świetnie. Co prawda nadal nie chodzi do przedszkola, ale uczestniczy już we wszystkich terapiach. Dzisiaj była ta najbardziej wymagająca czyli górska. Nasz cel to ponownie Beskid Śląsko-Morawski. Miłosz zdobył dzisiaj aż trzy szczyty. Kolejno Prašivá, Čupel i Kyčera. I choć wysokość żadnego z nich nie przekraczała 1000 m n.p.m. to sama trasa była wyjątkowo malownicza i przyjemna. Jak widać czasami nie trzeba wchodzić wysoko aby cieszyć się wspaniałymi widokami.

  • w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie

    Pewnie każdy z was słyszał o chrząszczu, który brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie. Chrząszcz jest na tyle znany, że ma swój pomnik w Szczebrzeszynie i był na naszej dzisiejszej trasie rowerowej. Wystartowaliśmy w Zwierzyńcu. Odkrywamy nieznaną dla nas część Roztocza. Pierwszy przystanek to Tartaczna Góra i wieża widokowa na jej szczycie. Miłosz był zadowolony. W poprzednich wycieczkach trudno było mu zrozumieć, że szlak nie prowadzi na żaden szczyt. Dalej skierowaliśmy się w kierunku wspomnianego już Szczebrzeszyna, a następnie Kawęczynka. Trasa do Kawęczynka prowadzi przez liczne wąwozy lessowe. Na pewno w ten rejon Roztocza musimy jeszcze wrócić. Pętlę zakończyliśmy na plaży stawów Echo w Zwierzyńcu gdzie mogliśmy się schłodzić po upalnym…

  • Czartowe Pole
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    piątkowych przygód kilka

    Dzisiaj Miłosz miał aż trzy wycieczki. Ranek rozpoczęliśmy wyjazdem do zamojskiego zoo. Wśród licznych zwierząt najbardziej przypadła do gustu Miłoszowi zebra i żyrafa, którą widział po raz pierwszy w swoim życiu. Choć z drugiej strony nie mogę oprzeć się wrażeniu, że najbardziej podobała mu się ciężarówka, która wjeżdżała na teren zoo. Może nie wszyscy wiedzą ale nasz syn jest Miłośnikiem samochodów. Po obiedzie czekał nas spacer po rezerwacie „Czartowe Pole”. Choć prowadzi przez niego krótki szlak, bo zaledwie dwu kilometrowy, to uważamy to miejsce za jedne z najpiękniejszych na Roztoczu. Warto tu przyjechać. Ostatnim punktem dzisiejszego dnia był kamieniołom w Józefowie. Byliśmy tutaj pierwszy raz i na pewno wrócimy. Na…