• Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    Javorovy

    Słoneczna pogoda zachęciła nas do aktywnego spędzenia świątecznego poniedziałku. Wyruszyliśmy na szlaki Beskidu Śląsko-Morawskiego. Wybraliśmy trasę na Javorovy. Po czwartkowym zabiegu w szpitalu Miłosz był trochę nieswój, ale po przejściu dłuższego odcinka widoczna była znaczna poprawa. Dokładnie tak jak mówią nam lekarze czyli najlepszą rehabilitacją dla Miłosza są góry. Przy zejściu poradził sobie znakomicie. Byłam naprawdę zachwycona jak świetnie radził sobie ze stromym zboczem, które usłane było korzeniami i kamieniami. Jedynie pod koniec tego trudnego odcinka poślizgnął się na suchej jak pieprz ziemi i wylądował pupą na kamieniach.

  • Pilsko, Beskid Żywiecki
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    zimowa wyprawa na Pilsko

    Mieliśmy naprawdę cudowny dzień. Nasza wycieczka udała się w każdym calu. Wstaliśmy bardzo wcześnie bo już o 5:30 i to po uwzględnieniu zmiany czasu, a więc właściwie można powiedzieć, że była 4:30. Pewnie pomyślicie, że jesteśmy szaleni żeby w dzień wolny wstawać o takiej porze. Ja wolę określenie pasjonaci. Naszym celem było Pilsko w Beskidzie Żywieckim, na którego wyruszyliśmy z Przełęczy Glinne. Już na parkingu dostrzegliśmy resztki śniegu. Nie mieliśmy wątpliwości, że chociaż mamy już wiosnę to nasza wyprawa będzie zimowa. Nie myliliśmy się. Zaśnieżony szlak pokazał się już po przejściu krótkiego odcinka. Ale najpierw trzeba było pokonać przeszkody w postaci powalonych drzew, których nie byłam nawet wstanie zliczyć. Dojście…

  • Błatnia, Beskid Śląski
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    wiosenny Beskid Śląski

    Pomimo mało optymistycznej prognozy pogody na niedzielę zaryzykowaliśmy i wyjechaliśmy na wiosenną wycieczkę w Beskid Śląski. Ryzyko się opłaciło. Z zapowiadanych na ten rejon deszczy nie spadła ani kropla, za to słońce co jakiś czas przebijało się przez chmury i przyjemnie nas ogrzewało. Nasz cel to Błatnia, która była dzisiaj dosłownie oblężona. Na szczęście tylko w okolicy schroniska. W wyższych partiach Beskidów wciąż utrzymuje się śnieg. O tej porze roku to nic dziwnego. Miłoszowi trudno jest się poruszać po takim podłożu. Uczucie jest podobne jak przy chodzeniu po piasku z tą różnicą, że poruszamy się po zboczach góry, a więc w górę lub w dół. Pamiętajcie o Miłoszu przy rozliczeniu…

  • Magurka Wilkowicka
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    na szlakach Beskidu Małego

    Dzisiejszy ranek był mroźny ale nie odstraszyło nas to przed wyjazdem na wycieczkę. Wyruszyliśmy na poszukiwanie wiosny! W dolinach Beskidu Małego lada chwila będzie można oglądać jej pierwsze oznaki.  Naszym celem była Magurka Wilkowicka. Wybrany szlak był strzałem w dziesiątkę. Nawet się nie spodziewaliśmy, że będzie tyle miejsc widokowych. Przez dłuższy czas szlak miał wiele ostrych podejść jednak Miłosz poradził sobie na nich świetnie. Dodatkowo w takich warunkach mógł ćwiczyć rozciąganie ścięgna Achillesa. To właśnie dlatego tak często podkreślamy, że wyjazd w góry to najlepsza rehabilitacja dla Miłosza. Po wejściu na wysokość około 800m pojawił się lód. Trudno było przejść ten odcinek. Wyżej w górach wciąż zima. Śniegu jest jeszcze…

  • Beskid Żywiecki, Rysianka
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    mały zdobywca w Beskidzie Żywieckim

    Wydawać by się mogło, że zima już odpuściła. Kilka ostatnich dni było bardzo ciepłych, śnieg dawno stopniał. Tymczasem zupełnie inaczej jest w Beskidzie Żywieckim gdzie byliśmy dzisiaj na wycieczce. W górach śniegu jest tyle, że prawdopodobnie jeszcze w kwietniu będziemy mieli zimowe wejścia. Naszym celem była Rysianka. Szczyt nie jest nam obcy byliśmy już na nim kilka razy jednak nigdy nie wchodziliśmy od strony Złatnej Huty. Szlak był łatwy do pokonania i nie stanowił problemu dla dzieci, których sporo spotkaliśmy po drodze. Śnieg na trasie był ubity i zmrożony przez co czasami było ślisko. Tempo i jakość chodu Miłosza naprawdę było imponujące. Według mapy czas potrzebny na przejście ze Złatnej…

  • Klimczok, Beskid Śląski
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    zimowy beskid śląski

    Wracamy z baśniowej krainy! Byliśmy dzisiaj na pierwszej wyprawie zimowej w tym sezonie. Długo czekaliśmy na ten dzień. Góry piękne są o każdej porze roku. Jednak jeśli mam wybrać najpiękniejszą to jest nią jesień i właśnie zima. Niestety zimą góry są bardzo wymagające i nieprzewidywalne. Rozważnie dobraliśmy dzisiejszą trasę. Opady śniegu tej zimy są wyjątkowo obfite, zwłaszcza w górach. Część szlaków jest nieprzetarta dlatego zdecydowaliśmy się wjechać kolejką na Szyndzielnię, a stamtąd przejść na Klimczok i z powrotem. Pokonanie niedługiej trasy, bo zaledwie 9 kilometrowej, zajęło nam 3 godziny. Na samym szlaku śnieg był ubity i przejście nim nie stanowiło większego problemu jednak wystarczyło zejść trochę w bok aby zapaść…

  • Jesienne Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    jesienne Gorce

    Za nami seria pięknych, słonecznych dni, które wykorzystaliśmy na pokonywanie górskich szlaków. Jesienne Gorce to feeria barw oraz niezapomniane widoki, to również miejsce, gdzie przyroda udziela swojego szczęścia każdemu, kto potrafi je dostrzec i cieszyć się jej pięknem. Dla mnie każdy wyjazd w góry to jak przeniesienie się do innej krainy. Każde pasmo, każdy szlak jest inny, ale ich cechą wspólną jest to, że właśnie dzięki górom mogę nabrać sił do dalszej walki o samodzielność Miłosza. W ostatnim dniu naszego pobytu w Gorcach, podczas wędrówki na Magurki towarzyszył nam ze swoim aparatem Marcin. Pamiętacie licytację zdjęć dla Miłosza? To właśnie on zainicjował całą akcję. Jego spontaniczna decyzja o wyjściu w…

  • Magurki, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Magurki

    Na zakończenie naszej jesiennej wyprawy w Gorce ruszamy na Magurki (1108m n.p.m.). Na jej szczycie znajduje się wieża widokowa. To między innymi dlatego wybraliśmy właśnie ten szczyt. Na szlaku natknąć się można również na fragment wraku amerykańskiego bombowca Liberator z czasów II wojny światowej. Ostatnia wycieczka skłania do podsumowań. A jest co opisywać. Po raz pierwszy wybraliśmy się na wyjazd wielodniowy bez nosidła! To oznacza, że z założenia Miłosz wszystkie trasy miał pokonać samodzielnie. I tak było! Tylko raz, kiedy schodziliśmy z Turbacza, tata wziął Miłosza na barana i tak dotarł do auta. Trasa na Turbacz to nasza najdłuższa wycieczka. Maszerując po Gorcach Miłosz pokonał samodzielnie 77 km. I co…

  • Kudłoń, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Kudłoń

    Na dzisiejszą wycieczkę wyruszyliśmy nieco wcześniej niż zazwyczaj. Aby dostać się na szlak musieliśmy najpierw pokonać autem prawie 60 km. Naszym celem był Kudłoń (1274m n.p.m.). Wyruszyliśmy z polany Trusiówka przez Dolinę Kamienicy. Przez dłuższy czas szlak prowadził lasem jednak później przechodził przez kilka polan dzięki czemu mogliśmy podziwiać piękno Gorców. Na szlaku pustki. Można się natknąć na pojedyncze osoby. Uwielbiam takie wędrówki. Miłosz radzi sobie znakomicie. Jestem z niego naprawdę dumna.

  • Turbacz, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Turbacz

    W trzecim dniu naszych jesiennych wakacji kondycja jest już na najwyższym poziomie. Dlatego zdecydowaliśmy się na najdłuższy szlak na naszym wyjeździe. Nasz cel to Turbacz najwyższy szczyt Gorców, który zazwyczaj jest oblegany przez licznych turystów. Dlatego właśnie wchodziliśmy na niego dzisiaj, po weekendzie. Przeczucie nas nie myliło. Zarówno na szlaku jak i wokół schroniska spotkaliśmy zaledwie kilka osób. Nie wchodziliśmy na sam wierzchołek szczytu, który jest nieco oddalony od schroniska. Ale za to wydłużyliśmy naszą wędrówkę o Jaworzynę Kamienicką. To był strzał w dziesiątkę. Widoki jakie się stamtąd rozpościerają zapierają dech w piersiach. Warto było nadłożyć drogi. Choć nie czuję nóg i nie wiem jak jutro dam radę iść to…