• Magurka Wilkowicka
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    na szlakach Beskidu Małego

    Dzisiejszy ranek był mroźny ale nie odstraszyło nas to przed wyjazdem na wycieczkę. Wyruszyliśmy na poszukiwanie wiosny! W dolinach Beskidu Małego lada chwila będzie można oglądać jej pierwsze oznaki.  Naszym celem była Magurka Wilkowicka. Wybrany szlak był strzałem w dziesiątkę. Nawet się nie spodziewaliśmy, że będzie tyle miejsc widokowych. Przez dłuższy czas szlak miał wiele ostrych podejść jednak Miłosz poradził sobie na nich świetnie. Dodatkowo w takich warunkach mógł ćwiczyć rozciąganie ścięgna Achillesa. To właśnie dlatego tak często podkreślamy, że wyjazd w góry to najlepsza rehabilitacja dla Miłosza. Po wejściu na wysokość około 800m pojawił się lód. Trudno było przejść ten odcinek. Wyżej w górach wciąż zima. Śniegu jest jeszcze…

  • Beskid Żywiecki, Rysianka
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    mały zdobywca w Beskidzie Żywieckim

    Wydawać by się mogło, że zima już odpuściła. Kilka ostatnich dni było bardzo ciepłych, śnieg dawno stopniał. Tymczasem zupełnie inaczej jest w Beskidzie Żywieckim gdzie byliśmy dzisiaj na wycieczce. W górach śniegu jest tyle, że prawdopodobnie jeszcze w kwietniu będziemy mieli zimowe wejścia. Naszym celem była Rysianka. Szczyt nie jest nam obcy byliśmy już na nim kilka razy jednak nigdy nie wchodziliśmy od strony Złatnej Huty. Szlak był łatwy do pokonania i nie stanowił problemu dla dzieci, których sporo spotkaliśmy po drodze. Śnieg na trasie był ubity i zmrożony przez co czasami było ślisko. Tempo i jakość chodu Miłosza naprawdę było imponujące. Według mapy czas potrzebny na przejście ze Złatnej…

  • Klimczok, Beskid Śląski
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    zimowy beskid śląski

    Wracamy z baśniowej krainy! Byliśmy dzisiaj na pierwszej wyprawie zimowej w tym sezonie. Długo czekaliśmy na ten dzień. Góry piękne są o każdej porze roku. Jednak jeśli mam wybrać najpiękniejszą to jest nią jesień i właśnie zima. Niestety zimą góry są bardzo wymagające i nieprzewidywalne. Rozważnie dobraliśmy dzisiejszą trasę. Opady śniegu tej zimy są wyjątkowo obfite, zwłaszcza w górach. Część szlaków jest nieprzetarta dlatego zdecydowaliśmy się wjechać kolejką na Szyndzielnię, a stamtąd przejść na Klimczok i z powrotem. Pokonanie niedługiej trasy, bo zaledwie 9 kilometrowej, zajęło nam 3 godziny. Na samym szlaku śnieg był ubity i przejście nim nie stanowiło większego problemu jednak wystarczyło zejść trochę w bok aby zapaść…

  • Jesienne Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Wycieczki

    jesienne Gorce

    Za nami seria pięknych, słonecznych dni, które wykorzystaliśmy na pokonywanie górskich szlaków. Jesienne Gorce to feeria barw oraz niezapomniane widoki, to również miejsce, gdzie przyroda udziela swojego szczęścia każdemu, kto potrafi je dostrzec i cieszyć się jej pięknem. Dla mnie każdy wyjazd w góry to jak przeniesienie się do innej krainy. Każde pasmo, każdy szlak jest inny, ale ich cechą wspólną jest to, że właśnie dzięki górom mogę nabrać sił do dalszej walki o samodzielność Miłosza. W ostatnim dniu naszego pobytu w Gorcach, podczas wędrówki na Magurki towarzyszył nam ze swoim aparatem Marcin. Pamiętacie licytację zdjęć dla Miłosza? To właśnie on zainicjował całą akcję. Jego spontaniczna decyzja o wyjściu w…

  • Magurki, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Magurki

    Na zakończenie naszej jesiennej wyprawy w Gorce ruszamy na Magurki (1108m n.p.m.). Na jej szczycie znajduje się wieża widokowa. To między innymi dlatego wybraliśmy właśnie ten szczyt. Na szlaku natknąć się można również na fragment wraku amerykańskiego bombowca Liberator z czasów II wojny światowej. Ostatnia wycieczka skłania do podsumowań. A jest co opisywać. Po raz pierwszy wybraliśmy się na wyjazd wielodniowy bez nosidła! To oznacza, że z założenia Miłosz wszystkie trasy miał pokonać samodzielnie. I tak było! Tylko raz, kiedy schodziliśmy z Turbacza, tata wziął Miłosza na barana i tak dotarł do auta. Trasa na Turbacz to nasza najdłuższa wycieczka. Maszerując po Gorcach Miłosz pokonał samodzielnie 77 km. I co…

  • Kudłoń, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Kudłoń

    Na dzisiejszą wycieczkę wyruszyliśmy nieco wcześniej niż zazwyczaj. Aby dostać się na szlak musieliśmy najpierw pokonać autem prawie 60 km. Naszym celem był Kudłoń (1274m n.p.m.). Wyruszyliśmy z polany Trusiówka przez Dolinę Kamienicy. Przez dłuższy czas szlak prowadził lasem jednak później przechodził przez kilka polan dzięki czemu mogliśmy podziwiać piękno Gorców. Na szlaku pustki. Można się natknąć na pojedyncze osoby. Uwielbiam takie wędrówki. Miłosz radzi sobie znakomicie. Jestem z niego naprawdę dumna.

  • Turbacz, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Turbacz

    W trzecim dniu naszych jesiennych wakacji kondycja jest już na najwyższym poziomie. Dlatego zdecydowaliśmy się na najdłuższy szlak na naszym wyjeździe. Nasz cel to Turbacz najwyższy szczyt Gorców, który zazwyczaj jest oblegany przez licznych turystów. Dlatego właśnie wchodziliśmy na niego dzisiaj, po weekendzie. Przeczucie nas nie myliło. Zarówno na szlaku jak i wokół schroniska spotkaliśmy zaledwie kilka osób. Nie wchodziliśmy na sam wierzchołek szczytu, który jest nieco oddalony od schroniska. Ale za to wydłużyliśmy naszą wędrówkę o Jaworzynę Kamienicką. To był strzał w dziesiątkę. Widoki jakie się stamtąd rozpościerają zapierają dech w piersiach. Warto było nadłożyć drogi. Choć nie czuję nóg i nie wiem jak jutro dam radę iść to…

  • Szlak na Gorc, Gorce
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Gorc

    Cudownie jest być w górach. Rewelacyjne jest być w górach jesienią, które o tej porze roku są wyjątkowo malownicze. Błękit nieba, jesienne barwy liści na drzewach, pożółkła trawa i słoneczna pogoda. Czy można chcieć czegoś więcej? Dzisiejsza wędrówka była wyjątkowa. Naszym celem był Gorc. Wyruszyliśmy na niego z Jamnego przez Chatę Gorczańską. To dłuższy szlak ale zdecydowanie było warto. Aż do samego szczytu nie napotkaliśmy nikogo. Było po prostu cudownie. Na samym Gorcu (1228m n.p.m.) gwarno i jak na nasze warunki tłoczno. Wszystko za sprawą wieży widokowej znajdującej się na jego wierzchołku. Szybko ewakuowaliśmy się nieco dalej. Dobrze, że nikt nie wybrał trasy, którą my przyszliśmy. Gorce potrafią zachwycić.

  • Miłosz w górach
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    jesienne Gorce – Lubań

    Korzystamy z pięknej pogody. A jak? Oczywiście w górach. Nie mogliśmy inaczej. Będziemy tu kilka dni. Wiemy, że dla Miłosza taki wyjazd to same korzyści. Przekonujemy się o tym za każdym razem. Jesteśmy w Gorcach. Poza Turbaczem to pasmo górskie jest nam całkowicie nieznane. Dzisiaj wchodziliśmy na Lubań. Jego szczyt wznosi się na wysokość 1211m n.p.m. ale my weszliśmy jeszcze wyżej. Wszystko za sprawą wieży widokowej, z której rozpościerają się niesamowite widoki. Tatry, do których wciąż wzdychamy mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Cały szlak poza wierzchołkiem Lubania i krótkim odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego był całkowicie pusty. Nie napotkaliśmy dosłownie nikogo. Uwielbiam takie trasy. Miłosz poradził sobie znakomicie.

  • Beskid Śląsko-Morawski
    Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

    Prašivá, Čupel, Kyčera

    Miłosz po zabiegu ma się świetnie. Co prawda nadal nie chodzi do przedszkola, ale uczestniczy już we wszystkich terapiach. Dzisiaj była ta najbardziej wymagająca czyli górska. Nasz cel to ponownie Beskid Śląsko-Morawski. Miłosz zdobył dzisiaj aż trzy szczyty. Kolejno Prašivá, Čupel i Kyčera. I choć wysokość żadnego z nich nie przekraczała 1000 m n.p.m. to sama trasa była wyjątkowo malownicza i przyjemna. Jak widać czasami nie trzeba wchodzić wysoko aby cieszyć się wspaniałymi widokami.