Historia Miłosza - Blog

terapia wzroku

W listopadzie zeszłego roku rozszerzyliśmy terapię wzroku syna o dodatkową godzinę. Tym samym wzrok Miłosza rehabilitowany był dwa razy w tygodniu (raz w chorzowskiej fundacji i raz prywatnie). Plusem był fakt, że terapia była prowadzona przez tę samą osobę. Przez ten czas dzięki systematycznej pracy z tyflopedagogiem oraz dodatkowo mojej w domu, reakcje wzrokowo-ruchowe Miłosza poprawiły się na tyle, że Pani Agata podjęła decyzję o kontynuowaniu terapii tylko na zajęciach w RFPN w Chorzowie raz w tygodniu. Jestem zaskoczona taką decyzją. Niedowierzanie mieszało się z uczuciem radości. Wolne popołudnie na pewno wykorzystamy z synem aktywnie, Miłoszek nadal ma wiele deficytów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *