Historia Miłosza - Blog

król parkietu

IMG_5782  IMG_5812  IMG_5800 - Kopia  IMG_5809

Nieczęsto zdarza nam się okazja by wspólnie z całą rodziną bawić się i świętować. Wesele szwagra było doskonałą okazją by zrealizować jedno z moich marzeń: zatańczyć z synem! Miałam obawy jak zachowa się Miłosz wśród tylu ludzi. Rzeczywiście początkowo zawstydzony zwiesił głowę jednak chęć skosztowania smakołyków ze stołu była silniejsza i w krótkim czasie Miłosz całkowicie zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu. Po obiedzie wreszcie nastąpiła wyczekiwana przeze mnie chwila i mogłam zatańczyć z Miłoszkiem. Choć konkursu na taniec nie było, to jestem przekonana, że król parkietu był tylko jeden! Zmęczony nowymi wrażeniami ostatecznie zasnął. I tak zakończyliśmy nasze pierwsze w pełni rodzinne wesele.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *