Historia Miłosza - Blog

inspekcja fotelika

Mamy za sobą inspekcję fotelika. To kompleksowy audyt stanu bezpieczeństwa dziecka w samochodzie oraz konsultacje ze specjalistami, po to aby zapewnić bezpieczeństwo lub je zwiększyć. Zastanawiasz się po co? Dzisiaj już wiem, że jest to potrzebne. Nasz fotelik był zamontowany nieprawidłowo i nie był w stanie zapewnić elementarnego bezpieczeństwa mojemu dziecku w czasie podróży. Owszem fotelik był używany zgodnie z instrukcją obsługi, ale niedopuszczalne były nieznaczne luzy pomiędzy fotelem a siedzeniem. Ekspert sprawdził sposób montażu w tym: prowadzenie pasa, stabilność, wybór ulokowania fotelika. Podczas inspekcji odpiął i zamontował w sposób prawidłowy fotelik udzielając instruktażu. Instruktaż to nie wszystko, mieliśmy czas aby powtórzyć i utrwalić wiedzę przekazaną przez instruktora, były odpowiednie ćwiczenia. Spodobało mi się to, że dodatkowo udzielano nam indywidualnych porad dotyczących naszego bezpieczeństwa. Odpowiednie ustawienie fotela, zagłówka, wyregulowanie pasów, dobry naciąg i ich prowadzenie są bardzo ważne by czuć się bezpiecznie i żeby prawdopodobieństwo wyjścia z wypadku bez obrażeń było większe. Wiem jak używać pasów bezpieczeństwa, tak aby spełniały swoją funkcję. Fotelik Miłosza jest zamontowany w sposób prawidłowy. Uważam, że takie inspekcje są potrzebne. Dowiedzieliśmy się, że można dużo stabilniej zamontować fotelik syna. Wiem jak prawidłowo ściągnąć pasy dziecku, było tak mocno przypięte, żeby nie dało się uszczypnąć uprzęży. Uważam, że każdy kto kupuje fotelik w sklepie powinien liczyć na prawidłowe zamontowanie fotelika przez sprzedawcę i udzielenie odpowiedniego instruktażu. Statystyki mówią o tym, że 70% do 85% fotelików montowanych jest nieprawidłowo i nie są w stanie zapewnić elementarnego bezpieczeństwa dzieciom w samochodach. Przerażające.

IMG_7939  IMG_7941
IMG_7936  IMG_7935

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *