Historia Miłosza - Blog

pomoc nie zawsze w słusznej sprawie

Wiele moich wpisów dotyczyło prośby o pomoc. Przypuszczam, że w przyszłości sytuacja ta się nie zmieni i za pewne jeszcze nie raz będzie można przeczytać na moim blogu apel o pomoc. Niestety są tacy, którym taka sytuacja wydaje się doskonałą okazją do łatwego zarobku. Mam na myśli oszusta, o którym ostatnio rozpisuje się prasa i inne media. Jego plan był bardzo prosty. Rozsyła maile do tysięcy osób z prośbą o pomoc w leczeniu dzieci chorych na raka. Pomoc to oczywiście wpłata pieniędzy na podany rachunek bankowy. Wiem jak wiele serc w takich momentach otwiera się na potrzebujące dziecko. Sama doświadczyłam tego niejednokrotnie. Niestety podane konto to prywatny rachunek oszusta, na którym udało mu się zgromadzić aż 300 tys. złotych!

Zwracam się do wszystkich ludzi o otwartych sercach na pomoc innym. Dzieci, o których pisał oszust nigdy nie istniały dlatego wejdź na stronę fundacji i odszukaj czy taki podopieczny rzeczywiście jest oraz sprawdź czy rachunek podany w apelu to rzeczywiście konto fundacji. Jeżeli chcesz dokonać wpłaty pieniężnej, to musi to być zawsze wpłata na rachunek fundacji, której podopiecznym jest chore dziecko. Tylko wtedy mamy całkowitą pewność, że pieniądze, które tam trafią będą w całości przeznaczone na leczenie lub rehabilitację dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *