Historia Miłosza - Blog

marzec 2015

I mamy w końcu marzec. Zima powoli wycofuje się na z góry upatrzone pozycje. A długo wyczekiwana wiosna, jeszcze w przedpokoju ściąga powoli swoje buty. Dyskretnie daje nam już znać o swoim nadejściu. Przyroda budzi się do życia. Dni stają się dłuższe, coraz częściej zauważamy na niebie rozpromienione słońce, zbliża się niezwykła pora roku: wiosna. Świadczą też o tym też pierwsze śpiewy ptaków.

Dla mnie marzec w tym roku jest wyjątkowy. Bo właśnie w tym miesiącu jest moja kartka z kalendarza, wyjątkowego kalendarza. Od momentu wyrażenia chęci udziału w tym przedsięwzięciu, do dzisiaj dzieją się w moim życiu rzeczy niezwykłe z tym związane. Budujące uczucie pozytywnych emocji towarzyszyło mi podczas wykonywania profesjonalnego makijażu oraz samej sesji zdjęciowej. Byłam w centrum uwagi, choć na co dzień zwykle unikam takich sytuacji, tu poczułam, że jestem kimś wyjątkowym. Oddałam cząstkę siebie dla podopiecznych fundacji z ogromną wdzięcznością i radością. Poczułam się jak prawdziwa kobieta. Wywiad dla telewizji TVN i TVS był niezwykłym przeżyciem, który dodał mi wiary we własne siły. Wysłuchanie audycji w radiu, o tym jak Olga głośno mówi o mojej rodzinie, dodaje skrzydeł i przywołuje uśmiech na mojej twarzy, a przeczytanie artykułu o kalendarzu daje nadzieję i wiarę w lepsze jutro. Dla mnie osobiście kalendarz jest wyjątkowy. Jest piękny. A moja kartka z kalendarza jest dla moich mężczyzn prezentem (choć nie miałam na to żadnego wpływu). Jest to miesiąc w którym mój mąż ma urodziny, i w którym miał się urodzić mój syn… Od samego początku kalendarz 12 wspaniałych matek daje niezwykłą siłę!

003_Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *