Historia Miłosza - Blog

kto pierwszy

Po nauce chodzenia przyszła pora na bieganie. Nie wiem kiedy będę mogła powiedzieć, że mój syn potrafi już biegać, jednak już teraz może „ścigać” się z tatą. Na pierwszy rzut oka takie wyścigi mogą nie wydawać się czymś niezwykłym, jednak wszystko się zmienia, kiedy znamy historię Miłosza z mózgowym porażeniem dziecięcym. Nie patrzę na syna przez różowe okulary, dlatego tak bardzo cieszę się z faktu, jak wiele już potrafi! Zależy mi na tym, żeby przekonać was po obejrzeniu tego filmu, że niczego nie można zakładać z góry, że warto jest próbować i podejmować wyzwania. Bo bardzo często to, co wydaje się niemożliwe staje się całkowicie realne, jeśli mały człowiek odważy się spróbować, a rodzice pozwolą mu rozwinąć skrzydła. Za wielki sukces uznam to, że śledząc losy Miłosza uwierzycie, że granice, także te związane ze stanem zdrowia, są po to żeby je przekraczać i sięgać po niemożliwe.

Jeden Komentarz

  • Jagoda

    Miłosz sobie świetnie radzi 🙂 Wierzę, że dzięki Waszym wspólnym ogromnym wysiłkom będzie się nadal tak pięknie rozwijał i pokonywał wszelkie przeszkody!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *