Historia Miłosza - Blog,  Terapia,  Wycieczki

nowy rower

Rower to jedna z  tych aktywności, którą warto zarazić swoje dziecko. Na początku Miłosz jeździł w foteliku z tatą, tym samym oswoił się ze zmieniającym się krajobrazem i poczuł wiatr we włosach podróżując na dwóch kółkach. Potem przyszedł czas na naukę samodzielnej jazdy na rowerze, a dziś okazuje się że rower jest już za mały. Wielkość roweru ma niebagatelne znaczenie, jeśli chodzi o prawidłową postawę w czasie jazdy dziecka na rowerze. Podobno „jazdy na rowerze się nie zapomina” i w pełni się z tym zgadzam. Przerwa spowodowana wakacyjnym wyjazdem w Karkonosze w żaden sposób nie przyczyniła się do pogorszenia jakości jazdy Miłosza na rowerze! A oto nowy sprzęt naszego syna:

img_2415  img_2418
img_2419  img_2458

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *