Historia Miłosza - Blog,  Terapia

delfinoterapia

To był z pewnością niezapomniany wyjazd. Delfiny to bardzo przyjazne zwierzęta, a możliwość obcowania z nimi, wspólne zabawy i terapia na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Pierwsze wejście do wody było dla Miłosza trudne. Zachowywał dystans, czuł się niepewnie i trudno było mu się odnaleźć w nowej sytuacji. W drugim dniu zaskoczył wszystkich. Nie można było go zatrzymać! Od razu wchodził do basenu, karmił delfina i wspólnie wykonywali w wodzie ćwiczenia. W delfinoterapii głównie chodzi o ultradźwięki, które powstają przy echolokacji delfina. Widać to na zdjęciach kiedy Miłosz opiera swoją głowę o przód głowy delfina (melon) i leży przez około 2 minuty. Takich ćwiczeń (sonar) w czasie jednej sesji Miłosz miał zawsze trzy. Podczas wspólnych zabaw i ćwiczeń delfin również używa echolokacji, która ma pozytywny wpływ na dziecko. Nie jest to tylko hipoteza. Pozytywne skutki tej terapii potwierdzają badania naukowe. Miłosz pływał z Artemis (imię „naszej” delfinki) najczęściej 30-35 minut. W wodzie przebywał z nim terapeuta, a z brzegu pomagał trener delfina. W ostatnim dniu do ekipy dołączył tata! On również miał swoją 30 minutową sesję z delfinem Star. Razem z Miłoszem urządzili sobie wyścigi.

Najintensywniej skutki delfinoterapii odczuwane są w ciągu kilku miesięcy od zakończenia cyklu sesji. Najpewniejszym rezultatem takiej formy terapii jest znaczny progres jaki następuje w rehabilitacji pacjenta, nazywany przez terapeutów skokiem rozwojowym. Dzisiaj trudno mi przewidzieć jak terapia wpłynie na Miłosza i jakie będą jej efekty. Czy będą w ogóle? Pewne dzisiaj jest to, że kontakt z delfinami dostarczył Miłoszowi wielu pozytywnych doznań, a przede wszystkim radość i szczęście.

Koszt takiej terapii jest ogromny. Do wyboru mamy 10 lub 5 sesji. Ich cena to odpowiednio 2850 i 1600 EUR. Do tego trzeba doliczyć zakwaterowanie w hotelu. W naszym przypadku (5 sesji + hotel) to wydatek 14 tys. zł. Jednak widząc zadowolenie Miłosza i mając jeszcze jeden dzień wolny, zdecydowaliśmy się wykupić dodatkową (szóstą) sesję za 320 EUR. Tak, wiem że to dużo. Z dodatkową sesją to ponad 15 tys. zł. i nie oszukujmy się, pewnie część z was powie teraz, że to zdecydowanie za dużo, że nie warto. Ale czy aby na pewno? Ktoś z was może się zastanawiać ale ja, matka niepełnosprawnego dziecka, zrobię wszystko żeby pomóc mojemu synowi. Dzięki tej terapii jest na to szansa.

Walczymy na co dzień o jak najlepsze funkcjonowanie naszego syna, który zmaga się mózgowym porażeniem dziecięcym. Dążymy do jak najlepszego przygotowania dziecka do samodzielnego działania oraz poprawy jakości jego życia. Ciągle poszukujemy nowych rozwiązań i sposobów wsparcia tradycyjnych metod terapii i rehabilitacji. Delfinoterapia dostarczyła Miłoszowi przede wszystkim nowych bodźców, których potrzebuje do dalszego rozwoju. Dlatego bardzo byśmy chcieli w przyszłości kontynuować turnusy delfinoterapii i będziemy robić wszystko żeby to się udało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *